Wojciech Cejrowski zdradził, czy ogląda pornografię!

4
Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski to najbardziej znany, a przy okazji uważany za jednego z najbardziej radykalnych, katolików w Polsce. Znany podróżnik potrafi jednak zaskoczyć, i to w wielu kwestiach. Nie tylko jego wypowiedzi polityczne zyskują ogromną popularność. Za to kontrowersje wzbudza fakt, że miał on kilka partnerek. Jak nietrudno się domyślić – nie tylko życiowych. 

Gdy Wojciech Cejrowski zaczynał swoją karierę radiową i telewizyjną, ludzi jego pokroju praktycznie w polskiej sferze publicznej nie było. Choć rozkręcał się dość systematycznie, to luzu, ciętej riposty i umiejętności gry słowem zazdrościli mu wszyscy. 

Od zawsze jednak deklarował absolutne przywiązanie do wiary katolickiej. Od lat niezmiennie przekonuje, że wszystko, co robi w swoim życiu, ma motywacje religijne. Nic więc dziwnego, że wielu zastanawiało się, czy Wojciech Cejrowski ogląda (a statystyki mówią, że znacznej większości z nas się to zdarza) pornografię. 

Czy Wojciech Cejrowski ogląda erotykę?

Precyzyjniej mówiąc – pytanie dziennikarki “Playboya” dotyczyło erotyki, nie pornografii. Bo przecież w tym czasopiśmie nie są prezentowane sceny z ostrego porno. Jednak dla Wojciecha Cejrowskiego to wszystko jedno. 

Swoje zdanie na temat “świerszczyków” i materiałów o jeszcze większym ciężarze gatunkowym, Wojciech Cejrowski przedstawia bardzo wyraziście. Jak stwierdza, dla niego kobieta jest atrakcyjna tylko wówczas, gdy jest to on jedynym mężczyzną, który może zobaczyć, co ta ma “pod spódnicą”.

Dziennikarka “Playboya” zaczęła rozmowę od luźnego pytania. Zagadnęła, czy Wojciech Cejrowski w ogóle czyta to męskie czasopismo. Przecież sporym zaskoczeniem był fakt, że w ogóle zgodził się udzielić wywiadu tego typu tytułowi. Wojciech Cejrowski odpowiadał bez owijania w bawełnę.

Wojciech Cejrowski – Playboy, wywiad

Czyta pan Playboy’a?
Nigdy!

A to czemu?
Nie lubię, kiedy ktoś ostentacyjnie, w pełnym świetle, wystawia na mnie swoje genitalia.

Nasze króliczki są piękne.
Nie całe! Kiedy się tak rozkraczą do aparatu, to najczęściej… bleee, fuj. Dla mnie kobieta traci piękno, kiedy pokazuje wszystkim, co ma pod spódnicą. Chcę być tym jedynym, wybranym, a nie częścią dyszącego stada samców. Poza tym miesięczniki najczęściej przeglądam przy jedzeniu i goła pupa źle mi się komponuje w pobliżu talerza. Mieszanie tych rzeczy uważam za szkodliwe – zaczynają się mylić konteksty. Mózg dostaje sygnał
wzrokowy, który normalnie powinien wywołać pewne prawidłowe odruchy męskie, ale jednocześnie, ponieważ ta pupa jest papierowa, wysyłamy mózgowi sygnał: Niee stary, daj se spokój, nie masz się co fatygować, bo to tylko przerwa na śniadanie. No i potem, w krajach, gdzie sprzedaje się Playboy, sprzedaje się także dużo wiagry.

Upraszcza pan.
Dla lepszego zrozumienia.

Spodziewałam się raczej wywodów ideologicznych – oburzony katolik…
Do czytelników Playboy’a to by nie przemówiło. Ale proszę: Najważnieszym powodem dla którego unikam Playboy’a jest moja religia. Za istotne w życiu uważam budowanie ducha, w przeciwieństwie do folgowania ciału. Przyjmuję pewne zasady i staram się do nich stosować. W katalogu tych zasad jest unikanie obrazków z gołymi babami, bo uważam, że to dla mnie szkodliwe. Szkodliwe przede wszystkim duchowo, ale także fizjologicznie. Krótko mówiąc: wolę się podniecać tak jak Pan Bóg przykazał.

Nasze króliczki nie służą do podniecania!
To czemu więźniowie i żołnierze zabierają je do kibla? Poczytać? Dlaczego młodzi chłopcy dostają przy Playboy’u wypieków? Od lektury ambitnego tekstu? Wie pani co, być może każdy facet został stworzony w taki sposób, że ma chęć podejrzeć jak wygląda
goła Kayah, ale kulturalny facet nigdy poza tę chęć nie wychodzi i nie zostaje podglądaczem.

ROZMAWIAŁA: Helena Trojańska

Marcin Palion

Marcin Palion

Redaktor naczelny
Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

loading...

4 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here