Mega przekręt Biedronki? Wyciekły zdjęcia, które rozwiewają wątpliwości

24
Biedronka

Sklepy sieci Biedronka to najchętniej odwiedzane przez Polaków dyskonty w kraju. Portugalska sieć opanowała nasz rynek w ogromnym stopniu. Wiele wskazuje na to, że przez bardzo długi czas Jerónimo Martins będzie wiodącym graczem na rynku. Czy wizerunkowi sieci Biedronka oszustwo tej rangi mogłoby zaszkodzić? 

Biedronka do 1997 roku była własnością Polaków. To wówczas Jerónimo Martins odkupiło od Elektromisu 210 sklepów Biedronka i od tego czasu dynamicznie rozwija tę sieć. Przez lata Portugalczycy sprytnie dbają, by w świadomości Polaków marka Biedronka kojarzyła się z naszą – rodzimą.

ZOBACZ TEŻ:Wielki triumf Polski. Z Niemiec właśnie śmieje się cały świat

Biedronka – oszustwo?

Być może i to ma wpływ na ogromne zyski sieci Biedronka w Polsce i tłumy w sklepach. Wielu Polaków wciąż żyje w przekonaniu, że kupując w Biedronce, wspieramy polski handel. Niestety, prawda jest dokładnie odwrotna.

Pisaliśmy już o nieuczciwych praktykach Lidla (tutaj). Do czynienia z Urzędem Ochrony Konsumentów i Konkurencji miał także niemiecki Kaufland (więcej). Teraz Biedronka robi coś… coś bardzo dziwnego. Z całej Polski napływają głosy oburzenia, a do nas tę informację przesłał Pan Konrad. 

Jak pisze Pan Konrad, Biedronka stosuje swego rodzaju technikę manipulacyjną. – Ciasto Graciella 400 g w promocji „Kup dwa i zapłać mniej” kosztuje 3,98 zł, a poza promocją 3,99 zł. Klient kupując drugi produkt oszczędza więc tylko jeden grosz (sic!) na sztuce ciasta. Na bułeczkach śniadaniowych oraz na babce można oszczędzić dwa razy więcej – aż dwa grosze. Kupując dwa opakowania bułeczek „Słodka Kraina” zapłacimy 5,73 zł zamiast 5,75 zł, a dwie słodka babka kosztować będzie 4,97 zł zamiast 4,99 zł – tłumaczy klient sieci sklepów Biedronka. 

Internauta podsyła także zdjęcia, których teoretycznie na terenie sklepów nie wolno robić. Jednak czytelnik był zdeterminowany, by podzielić się ze światem tą „promocją”. Na fotografiach wyraźnie widać, że sklep stosuje promocję o 1 lub 2 grosze, a wszystko okrasza zwracającą uwagę etykietą: „kup 2 zapłać mniej”.

Oczywiście – zapewne większość z nas zauważy niezgodność. Ktoś też może powiedzieć, że przecież zgadza się – płacimy mniej. A że o grosz, to nie ma znaczenia. Ale umówmy się, nie na tym promocja polega. 

Ktoś, kto robi zakupy w pośpiechu, lub chociażby nie zwróci uwagi na wymienione ceny jednostkowe i „w pakiecie”, po prostu weźmie dwa produkty, skoro taniej. Przecież zawsze się przyda. Faktem jest jednak, że w takiej sytuacji klient połyka haczyk. W praktyce nie skorzystał z promocji, a został niejako zmuszony do zakupu dwóch produktów zamiast jednego. Jak sieć Biedronka to wyjaśni? 

Marcin Palion

Marcin Palion

Red. nacz. NewsWeb.pl
Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

loading...

24 KOMENTARZE

  1. Ale mi oszustwo. 2 czy 3 grosze w te czy w tamte strone… Przed Biedronką stoi pijak to mu daję 2 złote i nie zbiednieję. Oni walczą o dwa grosze…

    1

    19
  2. OD DAWNA MI SIE TO OSZUKIWANIE NAIWNYCH NIE PODOBAŁO, DZIWIĘ SIĘ TYM, CO TAM KUPUJĄ, TO ŻE NIE LICZA SIĘ Z GROSZEM TO NIC, ALE JAKOŚĆ tego, co kupują pod znakiem”?”. Kupione za nieco drożej produkty w polskim małym sklepiku- o niebo lepsze-wartościowsze.

    18

    6
    • Bzdura wierutna. Biedra ma ponad 90% polskich produktów. Są śwież, nieprzeterminowane i tańsze. Mam ci wysłać zdjęcia śmietany z małego sklepiku z puchatym szarym kożuszkiem i zielonej wędlinki? Zresztą pani z polskiego małego, o „niebo lepszego – wartościowszego” sklepiku, gdzie pani klnie w żywy kamień na cytuję „tych sku*****ów”, przez których pójdzie z torbami, bo jej obroty spadły przez zakaz handu.

      2

      2
  3. Prawda jest taka że ludzie nie Czytają cen i tak naprawdę biorą jak głupie czy jest im to potrzebne czy nie a zwłaszcza jak jest niedziela wolna to w sobotę jest szał bo jeden dzień biedronka zamknięta to jest tragedia bo gdzie się podzieja

    22

    4
  4. Nie kupujcie żywności w biedronkach, bo to najgorszy chłam dla polaczków i to biednych i głupich.Wole w sklepie osiedlowym przepłacić i kupić towar brzydszy ale na pewno polski…

    18

    10
  5. Czym różnią się delicje szampanskie kupione w biedronce od tych kupionych w sklepie osiedlowym. Dla niektórych cena jest ważna, jak ktoś liczy się z każdym groszem yo kupi w biedronce i nieważne kogo dorabia, Niemca, Portugalczyka czy Rosjanina

    17

    4
  6. Pracuje w Biedrze to błąd systemu przy kasie naliczalo się tak jak w gazetce ceny wydrukowano już bez błędu i zawieszono Ale temat sensacja nie wiem kto pisze te artykuły Ale dno dno dno zajmijcie się hodowlą jedwabnikow A nie pisaniem

    13

    5
  7. Przecież wyraźnie jest napisane w oświadczeniu ze można robić zdj cen i produktów . Ale widocznie redaktor przegapił ten moment .

    7

    0
  8. Przecież nikt nikogo nie zmusza do zakupów w tym czy innym markecie. Co do promocji- chyba umiecie czytać. Jeżeli tak to wystarczy pomyśleć i zadecydować.

    8

    0
  9. Dopóki nie dorobimy się własnych dzieci z prawdziwego zdarzenia to te zagraniczne będą nas robić, bo konkurencji właściwie niema. Żeby zrobić porządne zakupy w polskim Polomarkecie raz na 2 tygodnie jadę do sklepu 7 km i zostawiam 200-300 PLN, pierdoły kupuje w małym osiedlowym sklepiku i coraz zadziej odwiedzam Kaufland i biedę, a jeśli już to aplikacja Pola jest niezbędna. Kaufland na czysto polskie produkty stosuje podwyższone ceny.

    3

    0
  10. Oszustwem nazywaja ci co zamiast mózgu mają plankton i udało im się trafić ów wielką promocję.

    0

    0
  11. Przestałem kupować w Biedronce, obecnie ceny tam nie powalają, a wręcz niektóre produkty są drogie. Niby np. opakowanie 20% większe, ale jak się okazuje zwykłe opakowanie kupione w innym sklepie wychodzi taniej za ml lub gram. Nie podobają mi się też promocje, są nie jasne i po prostu kiepskie jak ta. Pozatym w sklepach jest bałagan a w niektórych wręcz brudno! Wybór też często ograniczony do jednego produktu w danej kategorii. Kupuje obecnie w polskiej sieci sklepów, wybór ogromny, czysto, wszystko poukładane, warzywa przebrane od jakich zgniłków, zapewnione parkingi pod sklepem i wcale nie jest drożej.

    4

    2
  12. Na miejscu Biedry pozwałbym was za kłamstwa. W Biedrze nie ma zakazu robienia zdjęć, a z wymienionymi towarami była pomyłka przy wydruku cen. W gazetce i internecie było ok, przy kasie również ok. Pomyłka była przy półce z towarem, co wręcz mogło zniechęcać klientów. Poza tym w Bierdrze sprzedaje się się głównie polskie produkty, a Biedra odprowadza z podatków PIT, CIT i VAT grube miliardy do budżetu. Nie chce mi się teraz szukać, ale dwa lata temu samego CIT-u było ponad 460 milionów. Nie mówiąc o pakietach socjalnych, dawaniu pracy ludziom i innych podatkach.

    0

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here