Hipokryzja PO. Wylali go z hukiem za kpiny z LGBT, po cichu wraca na listę

1
Robert Węgrzyn
wikimedia.org

Na początku 2011 roku poseł Robert Węgrzyn stał się przez chwilę gwiazdą polityki. Co prawda, spadającą, ale i tak pozwoliło mu to zabłysnąć choć przez chwilę w świetle jupiterów. Polityk zakpił bowiem z osób homoseksualnych czym sprowadził na siebie wykluczenie z Platformy Obywatelskiej, wówczas bardzo postępowej. Teraz wraca do wielkiej gry, a władze PO po cichu go do polityki znów wprowadzają.

Przypomnijmy, że Robert Węgrzyn to były poseł Platformy Obywatelskiej, który w 2011 roku musiał pożegnać się z partią wówczas prowadzoną przez Donalda Tuska. Wszystko przez jego niefortunną wypowiedź dla telewizji TVN, która doprowadziła do jego wylotu z wielkiej polityki na długie lata. 

ZOBACZ TAKŻE: Chciał skompromitować Jakiego tym zdjęciem. Internauci ośmieszyli posła PO

Zakpił z LGBT, wyleciał z PO

Przypomnijmy, że chodzi o wypowiedź z lutego 2011 roku, kiedy to reporter TVN złapał posła PO na sejmowym korytarzu. Robert Węgrzyn został zapytany przez dziennikarza o swój stosunek do osób homoseksualnych. Jak wówczas powiedział, „z gejami dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami mógłby sobie popatrzeć”.

 – Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył. (…) Natura ludzka i człowiek jest tak skonstruowany, że powinien żyć w związku partnerskim zgodnie z naturą właśnie, to jest pogwałcenie praw natury – podkreślił wówczas polityk.

Te słowa doprowadziły do jego wykluczenia z Platformy Obywatelskiej i przyczyniły się do jego wieloletniej banicji z dala od polityki. Polityk Sejmowe ławy zamienił na pensjonat i restaurację, które prowadzi na Opolszczyźnie. Teraz jednak szykuje się do powrotu do wielkiej polityki.

ZOBACZ TAKŻE: Sondażowe wyniki wyborów: Wygrywa PiS

Robert Węgrzyn znów w grze

Jak się okazuje, Robert Węgrzyn ma niebawem wrócić do Platformy Obywatelskiej. Jest już nawet po słowie z szefem formacji, Grzegorzem Schetyną, co do znalezienia się na listach wyborczych. Jak przyznał polityk, lidera PO dobrze zna, gdyż „Grzegorz był na otwarciu jego pensjonatu i czasem wpada do niego na mielonego i mizerię”. Wygląda więc na to, że fakt, iż Robert Węgrzyn uderzył w liberalne wartości nie robi już na postępowej Platformie wrażenia, narażając partię na oskarżenia o hipokryzję.

Co jednak ze stanowiskiem samego zainteresowanego względem jego słów sprzed lat? Posypał głowę popiołem? Jak mówi, ma normalny kontakt z osobami homoseksualnymi, które wynajmują czasami pokoje w jego pensjonacie. Natomiast do wypowiedzi z 2011 roku niechętnie wraca. Jak mówi, to wszystko wina TVN, które zmanipulowało jego wypowiedź „wycinając jedynie kawałek”.

 – Prawie osiem lat już minęło, a ludzie dalej o tym pamiętają i o to pytają. Czy ja ustrój Polski do góry nogami wywróciłem, że nie mogą o tym zapomnieć. Ja tylko cytowałem żart mojego kolegi, a wycięli tę najbardziej atrakcyjną część – skomentował sprawę polityk.

źródło: wp.pl

Przemek Terlecki

Przemek Terlecki

Dziennikarz NewsWeb.pl
Doświadczenie w Gazecie Fenestra i Radio Meteor.
Napisz do autora: p.terlecki@newsweb.pl

loading...

1 KOMENTARZ

  1. Węgrzyn jak widać jednak w końcu polubił LGBT. Najwidoczniej nie do końca był zadowolony z lesbijek.

    0

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here