Pyton zaatakował! Pożarł kobietę, mamy WIDEO z rozcinania bestii

6
Pyton w Warszawie

Przerażające! Ogromny pyton w Warszawie, nad Wisłą, po raz pierwszy był widziany kilka dni temu. Te informacje wstrząsnęły mieszkańcami stolicy i okolic, bo kilkumetrowa bestia stanowi zagrożenie nie tylko dla gryzoni, ale też dla ludzi! 

Dotąd niewielu z nas zdawało sobie sprawę, jak wielkim błogosławieństwem jest fakt, że ten wąż nie występuje w Polsce naturalnie. Mogliśmy je podziwiać jedynie w terrariach, gdzie są szczelnie odgrodzone od świata. 

Niestety, jednemu z nich udało się wydostać. I sieje postrach. Pyton w Warszawie stał się niemal tematem numer jeden w ogólnopolskich mediach. Poszukiwania sześciometrowego gada trwają już od kilku dni. Wąż – zupełnie jakby wiedział, że go szukają – ukrywa się bardzo dobrze. 

Pojawia się mnóstwo doniesień o aktualnej lokalizacji warszawskiego pytona. Najnowsze mówią, że znajduje się on w podwarszawskiej miejscowości. “Sześciometrowy pyton tygrysi najprawdopodobniej przebywa w Gassach pod Warszawą” – podało RMF FM. “Gad może być niebezpieczny i zaatakować dziecko, psa, nawet rybaka” – informuje RMF24.

Pyton w Warszawie – wstrząsające wideo ku przestrodze

Wielu bagatelizuje zagrożenie i pyta: co może mi zrobić wolno poruszający się, widoczny z daleka, sześciometrowy wąż. Otóż może zrobić bardzo wiele – na przykład pozbawić życia. Wąż ten potrafi bezszelestnie skradać się do swojej ofiary przez kilkadziesiąt sekund i błyskawicznie zaatakować. W takiej sytuacji człowiek jest praktycznie bezradny. 

Dodatkowo w zaroślach, które występują na nadwiślańskich terenach, gad jest jeszcze słabiej widoczny. Warszawiacy, którzy spędzają czas nad polską rzeką muszą mieć się na baczności. Nie wierzysz, że pyton może połknąć człowieka? Oto dowód – z Indonezji. Młoda kobieta została w całości połknięta przez ogromnego pytona. 

O podobnej sytuacji media informowały rok temu (więcej). Trzeba zatem zdać sobie sprawę, że głodny wąż grasujący po Warszawie i okolicach, może być jeszcze bardziej niebezpieczny, niż te w Azji. Zdezorientowany gad, który nie znajduje na naszych terenach naturalnego dla siebie środowiska, może być jeszcze bardziej nieufny i agresywny. Pilnujcie swoich dzieci, sami też miejcie oczy dookoła głowy!

Marcin Palion

Marcin Palion

Redaktor naczelny
Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

loading...

6 KOMENTARZE

  1. Czy w tej akcji tropienia pytona nad Wisłą biorą udział psy myśliwskie? Jakoś o nich nie ma słowa. Akcja tropienia pytona byłaby ułatwiona a tak to przebiega zbyt opieszale! Weźcie się wreszcie za myślenie, bo inaczej to tej bestii nie złapiecie! Tu musi być sfora tropiących psów, takich jak myśliwskie! Tak sądzę.

    9

    0
    • Teoretycznie masz rację. Może nie wprowadzone do akcji, bo ten gad może zaatakować i pozbawić życia tego tropiącego psa. Poza tym psy nie mają niczego do powąchania, żeby naprowadzić na trop tej bestii

      1

      0
  2. Niekoniecznie nad rzeką znajdziemy pytona. Lepiej ostrożnie zaglądać do łazienki i od razu nie siadać na sedesie.

    2

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here