Tragiczny bilans po zamieszkach we Francji. Władze: „Nic się nie stało”

1
zamieszki
twitter.com/Miro_Klimczak

Po zwycięstwie francuskiej drużyny piłkarskiej w mistrzostwach świata w piłce nożnej w Rosji, we Francji doszło do przerażających scen. Kiedy na ulice wyszły setki tysięcy Francuzów feta szybko zmieniła się w zamieszki i walki z policją. Francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało właśnie miażdżące dane dotyczące weekendu.

Jak się okazuje, nie tylko niedzielny wieczór minął we Francji spowity dymem i ogniem płonących ulic. Przez cały weekend policja we Francji musiała interweniować tysiące razy w związku z groźnymi incydentami.

Te były spowodowane „świętowaniem” dostania się Francji do finału. Później zaś świętowano zwycięstwo „trójkolorowych” w finale z Chorwacją 4:2. Francuskie MSW właśnie podało dokładne dane dotyczące zniszczeń. Najbardziej rozbraja jednak komentarz ministerstwa.

ZOBACZ TAKŻE: Prezydent Chorwacji pozamiatała! Politykom opadły szczęki

Zamieszki we Francji: tragiczny bilans jednego weekendu

MSW właśnie podało dane dotyczące dwóch dni 13 i 14 lipca. W ciągu 48 godzin Francuzi zdążyli już zacząć mistrzowską fetę, gdyż byli przekonani o zwycięstwie swojej drużyny. W trakcie tego czasu zdążyli spalić bagatela 845 samochodów, 508 osób trafiło do aresztu, a rannych zostało 29 policjantów.

– Minister spraw wewnętrznych, Gerard Collomb, gratuluje mobilizacji wszystkich funkcjonariuszom policji na te dwie pierwsze noce uroczystości, które pozwoliły na dużą liczbę aresztowań wśród wichrzycieli – przekazał rzecznik francuskiego MSW.

Dane dotyczące niedzieli są jeszcze niepełne, ale już wiadomo, że tylko tego jednego dnia już po zdobyciu mistrzostwa świata zatrzymano 292 osoby. Co więcej, w ciągu tych kilku godzin ucierpiało aż 45 funkcjonariuszy, okradziono kilka sklepów, zniszczono wóz strażacki.

Francuskie MSW: Zamieszki? „Nie doszło do żadnego poważnego incydentu”

Najbardziej rozbraja jednak komentarz rzecznika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wyraźnie francuskie władze próbują robić dobrą minę do złej gry i kłamią w żywe oczy. Rzecznik przekazał bowiem, że… „nie doszło do żadnego poważnego incydentu”. 45 rannych policjantów w ciągu kilku godzin i 845 spalonych samochodów w ciągu dwóch dni nazywać nieznaczącymi incydentami, to jakby o zwycięstwie Francji mówić, że zdobyła puchar ligi podwórkowej.

ZOBACZ TAKŻE: Małgorzata Wassermann bierze się za Tuska! Druzgocąca decyzja

źródło: dzienniknarodowy.pl

Przemek Terlecki

Przemek Terlecki

Dziennikarz NewsWeb.pl
Doświadczenie w Gazecie Fenestra i Radio Meteor.
Napisz do autora: p.terlecki@newsweb.pl

loading...

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here