Timmermans przekroczył wszelkie granice! Właśnie powiedział o Polsce coś skandalicznego

Wiceszef Komisji Europejskiej przekroczył wszelkie możliwe granice, choć do dziś wydawało się to niemożliwe. Człowiek, który z wszelkich pobudek wściekle atakuje Polskę od 2,5 roku właśnie pokazał swoje prawdziwe oblicze.

Frans Timmermans to autorytet tzw. totalnej opozycji w Polsce. Politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej uważają, że powinniśmy słuchać poleceń wiceszefa KE bezrefleksyjnie. Z kolei skrajnie antyrządowa „Gazeta Wyborcza” w ubiegłym roku okrzyknęła Timmermansa „człowiekiem roku”.

Trudno się dziwić. Dziennikarze gazety tej i pokrewnych nie ukrywają swojej niechęci do Polski i Polaków. Zamiast Polakami, wolą nazywać siebie Europejczykami. Tym bardziej ochoczo okazali Timmermansowi wdzięczność za zabieganie w Brukseli o sankcje wymierzone w nasz kraj, w którym z dnia na dzień narastają nastroje uniosceptyczne.

Frans Timmermans nazywał już Polaków zacofanymi faszystami. Od dawna przekonuje też, że nie ma sensu prowadzić z naszymi władzami dialogu, a należy zdecydowanie i natychmiast uderzyć w Polskę na wszystkie możliwe sposoby. Wszystko to dlatego, że zaczynamy – jako jeden z pierwszych krajów – wykazywać sprzeciw wobec dyktatu Brukseli.

Przy wszelkich atakach i głupotach, jakie wygadywał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, ta dzisiejsza przebiła wszystko. Timmermans albo pomylił Polskę z Rosją, albo z przyzwyczajenia (niektórzy posądzają go o powiązania z Władimirem Putinem) powiedział nazwę nie tej stolicy, którą zamierzał.

Timmermans Polska – Moskwa

Autentyczny cytat z dzisiejszej debaty w PE o praworządności w Polsce. Timmermans cyt.: „Pojadę do Moskwy, by kontynuować dialog z władzami polskimi” – przekazał na Facebooku antymainstreamowy profil Anty Media.

Holenderski polityk mógł mieć różne intencje. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że na atakach na Polskę zbija polityczny kapitał, czego w ogóle nie ukrywa. Dzięki temu jest przedstawiany wyłącznie w pozytywnym świetle przez media w Polsce i na świecie, które nienawidzą Jarosława Kaczyńskiego. Ponadto ma nadzieję, że holenderski rząd zarekomenduje go na przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Unijny karierowicz albo po prostu się przejęzyczył, albo ironicznie zasugerował, że będzie rozmawiał z władzami polskimi w Moskwie, bo te „zmierzają na wschód”. Faktem jest jednak, że to Timmermans niedługo może się tłumaczyć ze wschodnich powiązań. Coraz więcej poszlak wskazuje na to, że tak Timmermans, jak i Jean-Claude Juncker oraz Emmanuel Macron, są z Putinem i Gazpromem bliżej, niż komukolwiek mogłoby się wydawać.

Chwileczkę...