To pogrzebie Tuska. Morawiecki zdradził, co powie Timmermansowi!

Sąd w Krakowie Morawiecki

Przed nami spotkanie premiera RP Mateusza Morawieckiego z wiceszefem Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem. Szef polskiego rządu zdradził w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”, co powie unijnemu dygnitarzowi. 

Dla Donalda Tuska, któremu za 2 lata upływa kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej, taka deklaracja premiera jest jak gwóźdź do trumny. Tusk planował, po powrocie z Brukseli, wystartować w wyborach na prezydenta, jednak w obliczu afery, którą Timmermansowi ma zamiar przybliżyć Morawiecki, były premier prawdopodobnie nie ma po co wracać. 

Tusk prowadził Platformę Obywatelską do zwycięstw w kolejnych wyborach przez dekadę. Ludzie z jego środowiska byli przekonani, że „nie mają z kim przegrać”, a ich rządy będą trwały niemal w nieskończoność. 

Sąd w Krakowie – Morawiecki: to grupa przestępcza

Jednak gdy Tusk, po wybuchu afery podsłuchowej, zdezerterował do Brukseli, notowania Platformy Obywatelskiej zaczęły spadać w błyskawicznym tempie. Polityczne dzieci Tuska przegrały wybory z Prawem i Sprawiedliwością na najważniejszych frontach i – a do tego miało nie dojść – wszystkie afery PO-PSL, po których zamierzano zatrzeć ślady, powoli wychodzą na światło dzienne. 

Nie tylko polityczno-gospodarcze. Teraz okazuje się, że poprzedni rządzący byli mocno uwikłani w układy z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości. Środowiska sprzęgnięte z lewicowo-liberalną opozycją dziś lojalnie wspierają tzw. totalnych i atakują rząd na wszelkie możliwe sposoby. Oficjalnie chodzi o obronę niezależnego sądownictwa. W praktyce – o podtrzymanie budowanego przez długie lata III RP układu. 

I o tym Morawiecki ma zamiar opowiedzieć Timmermansowi. Z uwzględnieniem szczególnego przypadku – przypadku sądu w Krakowie.

Sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie pod koniec maja wyrazili wotum nieufności wobec decyzji Zbigniewa Ziobry, który nominował Dagmarę Pawełczyk-Woicką na Prezesa Sądu Okręgowego. Ich zdaniem Dagmara Pawełczyk-Woicka, która jeszcze do niedawna pracowała w Ministerstwie Sprawiedliwości, „wspiera zmiany, których celem jest zniszczenie trójpodziału władzy i niezależności sądownictwa”.

Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” mówi, że chce aby Timmermans skontrolował działalność krakowskiego sądu, gdyż „wszystko wskazuje na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza”. Premier przekonuje także, że pomimo sprzeciwu przedstawicieli krakowskiego sądu, większość polskich sędziów wspiera rząd i „nie chce żadnego buntu ani nie widzi zagrożenia”. Dodaje również, że w razie zastrzeżeń ze strony jakiejkolwiek grupy, jest on otwarty na dyskusje.

W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana przewodniczącego Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza – mówi premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem.

Sędzia na telefon

Polacy pamiętają „sędziego na telefon” z czasów rządu Donalda Tuska. Sprawę doskonale znają też politycy Prawa i Sprawiedliwości. W 2012 roku wyszło na jaw, że sędziowie w Polsce otrzymują instrukcje od premiera Tuska.

O sprawie poinformowała „Gazeta Polska Codziennie”. Jak podała, do prezesa sądu okręgowego w Gdańsku zadzwonił człowiek, który przedstawił się jako urzędnik z kancelarii Donalda Tuska. W rozmowie tej szef sądu miał prosić o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. zażalenia na aresztowanie Marcina P., prezesa Amber Gold. Podobne procesy mają zostać ujawnione ws. krakowskiego sądu, gdzie – wbrew faktom – jest wywierana presja na atakowanie rządu. Skąd tak niebywała lojalność prawniczych elit z Małopolski wobec ówcześnie rządzących? 

Chwileczkę...