Szybka akcja ministra i wielkie zwycięstwo Polski. Merkel osłupiała

Nord Stream 2

Polska właśnie upokorzyła Niemcy na arenie międzynarodowej. Angela Merkel nie była przygotowania na taki rozwój wypadków. Za Polską murem stanęło pół Unii Europejskiej. W Niemczech odbierają to jako wielką porażkę.

Polski wiceminister energii Michał Kurtyka na konferencji ds. energii, która odbywa się w Luksemburgu zaskoczył wszystkich. Polak podniósł kwestię Nord Stream 2. Reakcja ministrów energii pozostałych państw UE, biorący udział w debacie wbiła Angelę Merkel w ziemię.

Angela Merkel w szoku

Zachód ciągle nie może przyzwyczaić się, że po zmianie władzy Polska na podwórku unijnym realizuje swoją politykę bez wcześniejszych konsultacji z Berlinem. Gdy u władzy w naszym kraju był rząd PO-PSL kanclerz Niemiec nigdy nie przytrafiła się taka niespodzianka.

Zdaniem dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego panowie Bronisław Komorowski oraz Waldemar Pawlak, którzy negocjowali kontrakt gazowy z Rosją powinni trafić do więzienia za działanie na szkodę Polski. Nasz kraj płaci bowiem Władimirowi Putinowi za ten surowiec najwięcej w całej Europie.

W związku z powyższym na dzisiejszej konferencji w Luksemburgu polski minister przeprowadził błyskawiczną akcję, polegająca na wystosowaniu apelu, w myśl którego miałyby zostać przyspieszone prace nad nowelizacją dyrektywy gazowej skierowanej przeciwko gazociągowi Nord Stream 2.

Sprawa Nord Stream 2 przesądzona

Po apelu Polaka Niemcy wpadły w szał i opowiedziały się zdecydowanie przeciwko. Było już jednak za późno, bowiem polski minister niemal natychmiast zyskał poparcia 11 innych państw. Angelę Merkel poparło z kolei tylko 3 kraje, a mianowicie Austria, Belgia oraz Holandia.

– Polska podniosła kwestie nowelizacji dyrektywy gazowej i konieczności jak najszybszego przejścia do fazy politycznej. Zostaliśmy w tym poparci. W sumie 11 krajów, razem z Polską, opowiedziało się za tym, że dyrektywa gazowa jest już projektem, który należałoby skierować do dyskusji politycznej – stwierdził wiceszef resortu energii Michał Kurtyka.

Niemcy nie mają teraz wyboru. Nasi zachodni sąsiedzi bezustannie krytykują nasz kraj za rzekome łamanie standardów demokratycznych. Szybka akcja ministra, dzięki której Polska zyskała poparcie w tej sprawie większej ilości państw niż kraj Angeli Merkel sprawiło, że sprawy już nie da zamieść się pod dywan. Dla kanclerz Niemiec to wielki szok, iż sprawujący w naszym kraju PiS, który jest tak krytykowany przez Niemców zyskał aplauz wśród tak wielu członków UE.

Źródło: telewizjarepublika.pl

Chwileczkę...