Polska w centrum WIELKIEGO konfliktu. Merkel i Trump idą na noże

Donald Trump

Właśnie wybuchł ogromny konflikt pomiędzy Donaldem Trumpem, a Angelą Merkel, który może doprowadzić gigantycznej konfrontacji zbrojnej na terenie Bliskiego Wschodu.

Sytuacja wokół Iranu robi coraz bardziej napięta. Robi się naprawdę poważnie, bowiem w epicentrum całej sprawy jest rozwój programu jądrowego. Pikanterii wszystkiemu dodaje fakt, że USA oraz UE z Niemcami i Francją na czele mają odmienne strategie co do rozwiązania problemu.

Donald Trump i Angela Merkel pokazują kły

Bezpieczeństwo tej części świata wisi na włosku, bowiem prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel idą w tej sprawie na noże, a konsensus jest bardzo daleki do osiągnięcia.

Jeśli nie udała się wszystkiego załagodzić, konflikt może rozlać się na inne części świata niż tylko Bliski Wschód. W związku z powyższym do Polski, która jest stosunkowo dużym państwem, uznawanym z sojusznika USA, będącym przy okazji sąsiadem Niemiec przybyli bardzo ważni delegaci przysłani przez Donalda Trumpa, których zadaniem jest zmuszenie polskiego rządu do zachowania, którego oczekuje głowa państwa najsilniejszego kraju na świecie.

– Teheran musi zostać poddany maksymalnej presji gospodarczej, aby zrezygnował ze wspierania terroryzmu, agresywnej polityki w Syrii i na Bliskim Wschodzie oraz budowy rakiet balistycznych. Kraje Unii mają w tej sprawie różne zdanie, ale nie może to osłabiać więzi transatlantyckiej, NATO – stwierdził przedstawiciel Departamentu Skarbu USA Andrew Peek, który przybył do Polski.

Wielki spór

Odmienne podejście do kwestii mają zachodnie państwa UE. Niemcy, Francja oraz Wielka Brytania uważają, iż nie należy nakładać bojkotu gospodarczego na Iran, a wręcz przeciwnie. Unijni przywódcy zawarli porozumienie z tym państwem, w myśl którego chcą obsypać Iran złotem, aby ten przestał rozwijać swój program nuklearny.

– Iran zgodził się na wstrzymanie wzbogacania uranu za korzyści handlowe. Jeśli handlu nie będzie, to po co Teheran miałby się trzymać zobowiązań? To może rozpalić cały Bliski Wschód, gdy w ślad za Irańczykami program jądrowy wznowią Saudyjczycy – stwierdza jeden z najważniejszych unijnych urzędników.

Polska jest w pułapce. Stanęliśmy po stronie UE, aby przypodobać się brukselskim urzędnikom, którzy decydują o ustanowieniu przyszłego budżetu Unii Europejskiej.

Z drugiej jednak strony Polska skonfliktowała się z USA po tym, gdy nasz kraj znowelizował ustawę o IPN. Teraz z kolei nasz kraj chce przypodobać się Żydom oraz Stanom Zjednoczonym, wobec czego są plany wycofania się z nowej ustawy o IPN.

Kluczowa rola Polski

– Bardzo ważna jest dla nas jedność Unii. To kluczowe w każdej sprawie o tak poważnym znaczeniu. Polska chce ją aktywnie współtworzyć. Chcielibyśmy, aby kroki podejmowane przez Unię nie pogłębiały nadmiernie napięcia w stosunkach z USA – stwierdza Konrad Szymański z PiS.

– Presja Amerykanów na Polskę jest ogromna. Dlatego Polacy chcą być pośrednikiem między Brukselą i Waszyngtonem. Wtedy sprawa się jednak skomplikuje. Amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa nie mogą być uzależnione od tego, czy we wszystkim się zgadzamy z USA – czytamy w wypowiedzi europejskiego dyplomaty.

Polska niestety dała zapędzić się w kozi róg. Mimo to jednak, dzięki temu, że znaleźliśmy w środku wielkiego sporu, rola naszego kraju może okazać się kluczowa. Na swoją stronę przeciągnąć chcą nas zarówno Amerykanie jak i unijne kraje zachodu. Polskę musi więc zdecydować, w którą stronę chce iść. Czy bliższy naszemu krajowi okaże się Donald Trump, czy jednak Angela Merkel.

źródło: Onet.pl

Chwileczkę...