Macron znów grozi Polsce. Atak paniki prezydenta Francji

1

Emmanuel Macron od początku nie darzył sympatią rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wartości prezentowane przez konserwatywny rząd w Warszawie stoją bowiem w sprzeczności z kosmopolityczną, liberalną wizją Europy Macrona i spółki.

Francuski prezydent doznał istnego szoku tuż po wyborach prezydenckich. Jego poparcie spadło o kilkanaście procent w ciągu zaledwie kilku tygodni. I już teraz, na ponad 4 lata przed kolejnymi wyborami, możemy z całą pewnością stwierdzić, że to pierwsza i ostatnia kadencja Macrona.

Macron się pogrąża

ZOBACZ TEŻ: Wojewódzkiego wbiło w fotel! Różalski powiedział, których polityków podziwia

Kolejne pomysły młodego prezydenta Republiki, choć mają na celu ratować jego poparcie, przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego. Francuzi już teraz wiedzą, że popełnili błąd wybierając na urząd głowy państwa bankstera z niewielkim politycznym doświadczeniem. „To taki francuski Petru” – piszą o nim polscy internauci.

Trudno się nie zgodzić, bo Macron często, coraz częściej, zalicza słowne wpadki, a jego ataki na politycznych przeciwników są iście groteskowe. Teraz zaatakował Polskę, prawdopodobnie nie wiedząc nawet, że wystąpił w ten sposób przeciwko swoim głównym partnerom w UE. Ci przestali bowiem mówić o Europie dwóch prędkości i radzą robić to samo ludziom ze swojego środowiska. Zorientowali się bowiem, jak zły odbiór ma to w Polsce. Macron został jednak w tyle.

Dawno się nie zdarzyło (jeśli w ogóle), żeby prezydent Francji udzielił dwóch dużych wywiadów telewizyjnych na żywo w prime timie w odstępie zaledwie trzech dni. A Emmanuel Macron najpierw wystąpił w czwartkowym południowym wydaniu dziennika największego francuskiego kanału telewizyjnego TF1, a już w niedzielę wieczorem odpowiedział na pytania dwóch znanych dziennikarzy, Jean-Jacquesa Bourdina i Edwy’ego Plenela.

Macron postanowił budować poparcie wśród lewicowo-liberalnego elektoratu za pomocą ataków na nieliczne już rządy patriotyczne. O Polsce i Węgrzech, z niekrytą pogardą, powiedział, że to niesolidarne, postkomunistyczne kraje Europy wschodniej.

Robię to, co mówię – oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron w telewizyjnym wywiadzie, zapowiadając, że mimo fali strajków nie wycofa się z reform. Polsce pogroził, że zostanie na unijnym marginesie. Jest tylko jeden sposób – co Macron wyraźnie nam zasugerował – by tak się nie stało. Musimy bez reszty słuchać Unii i wdrażać wszystkie jej uwagi. Czasy, gdy państwa Europy same ustanawiały swoje prawo, chyba już zdaniem prezydenta Francji minęły.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here