Wałęsa znów w szpitalu. Sytuacja jest poważna! „Tym razem…

Lech Wałęsa po raz kolejny trafił do szpitala. To już kolejny raz w ostatnich tygodniach. Już kilkanaście dni temu jego syn zdradził obawy o życie swojego ojca. Jak się okazuje, sytuacja jest aż nadto poważna. 

We wrześniu Lech Wałęsa skończy 75 lat. Były prezydent jednak wciąż mocno angażuje się w życie polityczne. Szczególnie aktywny jest w mediach społecznościowych, zdarza mu się też brać udział w antyrządowych manifestacjach.

ZOBACZ TEŻ: Tusk splunął Schetynie w twarz! Wyciekła największa tajemnica PO

Były prezydent, uważany przez wielu za legendę Solidarności, bardzo nie lubi Jarosława Kaczyńskiego. Przepowiadał mu nawet, że „skończy jak brat”. Nikomu nie trzeba przypominać, że brat prezesa PiS – Lech Kaczyński – od blisko 8 lat nie żyje.

Jednak, wbrew własnym oczekiwaniom, bliższy śmierci jest sam Lech Wałęsa. Trafił do szpitala po raz drugi w ciągu ostatnich tygodni. I choć pracownicy biura Wałęsy starają się tonować nastroje, to fakty są – przynajmniej dla jego sympatyków – druzgocące.

Współpracownicy milczą

Czekam na informację, kiedy opuści szpital. Nic więcej nie mogę powiedzieć – powiedział jeden z pracowników biura Wałęsy w Gdańsku. O co może tak naprawdę chodzić?

W Gdańsku pojawiają się już domysły, że były prezydent mógł nabawić się niebezpiecznej choroby tropikalnej. Lech Wałęsa słynie z zamiłowania do egzotycznych podróży i to po jednej z ostatnich stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. W lutym Wałęsa źle się poczuł po powrocie z podróży do Azji.

Gdy dołożyć do tego jego problemy kardiologiczne, sprawa zaczyna rysować się w naprawdę ciemnych barwach. Stan Wałęsy na pewno nie polepszy się, jeśli nadal będzie narażał się na ostrą krytykę internautów, wygłaszając kontrowersyjne opinie polityczne.

Wizyty byłego prezydenta w szpitalu stały się już normą. Oprócz poważnych problemów z sercem i najprawdopodobniej nieprzyjemnej choroby przywiezionej z Azji, kolejnym problemem byłej głowy państwa ma być alkohol. Wałęsa miał się przez długi czas nie stosować do zaleceń lekarzy, którzy kategorycznie zabraniali mu spożywania mocnych alkoholi. Taka mieszanka schorzeń i zaniedbań nie może się skończyć dobrze…

Chwileczkę...