W grudniu zapadnie wyrok w sprawie portalu onet.pl

W ocenie wydawcy portalu onet.pl zdjęcie Polek prowadzonych grupowo na egzekucję w Palmirach przez uzbrojonych żołnierzy niemieckich mogło ilustrować romanse Polek z Niemcami. Zdjęcie zostało usunięte z głównej strony serwisu po upływie ok. dwóch godzin, bo miało zbyt niską klikalność!

Sprawa znalazła swój finał w sądzie na skutek publikacji wspomnianego zdjęcia Polek prowadzonych na egzekucję w Palmirach, którym portal onet.pl zilustrował artykuł o prostytucji Polek z Niemcami w trakcie wojny – podaje rdi.org.pl.

Proces wytoczył Krystian Brodacki, którego matka Maria dzielna konspiratorka Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej została rozstrzelana przez Niemców w Palmirach wiosną 1940 r. za pomoc w ucieczce żydowskiemu oficerowi odpowiedzialnemu w organizacji za akcje bojowe. Z kolei ojciec zmarł wcześniej na skutek ran odniesionych w obronie Warszawy. Krystian Brodacki jako 2,5 letnie dziecko został sierotą.

– Dla mnie to jedyne zdjęcie jakie zachowało się z egzekucji w Palmirach jest relikwią. Z przekazów mojej nieżyjącej ciotki wynikało, że osobą na drugim planie tego zdjęcia w długim ciemnym płaszczu jest moja matka. Z taką świadomością żyłem od ok. 12 roku życia. Niezależnie od tego czy jest na nim faktycznie moja matka, to widzę tę sprawę szerzej i staję w obronie nie tylko mojej matki, ale także wszystkich bohaterskich kobiet rozstrzelanych w Palmirach. Niewykluczone, że onet opublikował to zdjęcie specjalnie. Jego współwłaścicielem są Niemcy, którzy uprawiają nową politykę historyczną – mówił podczas rozprawy Krystian Brodacki.

Jego zdaniem onet nie tylko powinien przeprosić na stronie głównej portalu w bardzo widocznym miejscu, ale także ponieść karę finansową. Krystian Brodacki żąda 150 tys. zł na cele społeczne, przy czym połowę tej kwoty chce przekazać na budowę pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 r.

Z kolei jak zeznała Magdalena Kołodziej, wydawca onet.pl tego dnia zaakceptowała trzy zdjęcia, które towarzyszyły artykułowi na stronie głównej. Każde było dobrane do wcześniej przygotowanego opisu. Fotoedytorka, która wybierała zdjęcia nie czytała tekstu. Artykułu nie czytała także wydawca Magdalena Kołodziej, która ostatecznie akceptowała zdjęcie. Zeznała także, że nigdy wcześniej tego zdjęcia nie widziała i nie miała świadomości co przedstawia. Dla niej były to kobiety, które idą obok niemieckich żołnierzy co pasowało do opisu o romansach. Zdjęcie z Palmir zostało usunięte z serwisu strony głównej po ok. dwóch godzinach, bo jak zeznała Magdalena Kołodziej nie cieszyło się wystarczająco dużą klikalnością.

Zdaniem Krystiana Brodackiego to wyraz niebywałej ignorancji i braku dochowania podstawowych zasad rzetelności dziennikarskiej. Już sam artykuł i sposób w jaki porusza problem prostytucji podczas wojny budzi spore wątpliwości o intencje. Padają w nim takie sformułowania jak “lżąca kolaboracja”, “prostytucja bytowa”, “dzieci Wermahtu”. Onet powinien zostać ukarany.

21 grudnia odbędzie się końcowa rozprawa i zostanie ogłoszony wyrok.

źródło: rdi.org.pl

Chwileczkę...