KE wytacza najcięższe działa! Uderzyli w Polskę z dwóch nowych powodów

Polska znów zaatakowana! Brzmi to jak informacja o interwencji zbrojnej, bo i waga zagrożenia jest nie mniejsza. Komisja Europejska znalazła nowe powody, by uderzyć w Polskę, która od 2 lat nie wykonuje bezrefleksyjnie poleceń z Brukseli i Berlina.

Rząd w Warszawie jest wściekle atakowany niemal od pierwszych dni urzędowania. Niemieckie media polskojęzyczne robiły 2 lata temu wszystko, by nie dopuścić do objęcia władzy przez siły narodowo-konserwatywne.

Lobby Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim dało rezultaty. Wciąż ciągną się sprawy ewentualnych sankcji, które mają zostać nałożone na nasz kraj (o co zabiega neoliberalna opozycja), dodatkowo wraca temat uchodźców.

Jednak teraz jest jeszcze gorzej. Okazuje się, że Komisja Europejska skrzętnie wyszukuje nowe preteksty do atakowania Polski. Tym razem idzie o… zanieczyszczanie powietrza.

Komisja Europejska wezwała w czwartek Polskę do wdrożenia unijnych przepisów dotyczących badania jakości powietrza. Rząd w Warszawie dostał dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi. Jeśli stanowisko Polski okaże się niesatysfakcjonujące, sprawa może trafić do Trybunału. Zachodnie media promują pogląd, że to Polska jest największym trucicielem Europy. Jest to jednak nieprawda.

Największym trucicielem w UE są Niemcy, które w 2012 r. wypuściły do atmosfery gazy cieplarniane o wartości odpowiadającej 965 mln ton ekwiwalentu CO2. Kolejne to Wielka Brytania (615 mln ton CO2), Francja (507 mln ton), Włochy (471 mln tom). Dopiero później Polska. Niestety to nasz kraj jest teraz straszony konsekwencjami, a w Berlinie – zamiast sprawami własnych zanieczyszczeń – zajmują się pouczaniem Polski w każdej możliwej kwestii.

Ponadto Komisja Europejska postanowiła skierować do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawę przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom w związku z niewykonaniem przez te kraje decyzji o relokacji uchodźców. Zrobiła to mimo tego, że sprawę na arenie międzynarodowej uznano za zamkniętą, a dokument w tej sprawie się przedawnił.

Solidarność nie jest czymś, co można po prostu wyłączyć, jeśli staje się niewygodna – tłumaczył na czwartkowej konferencji prasowej wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans. Nie mówił tak jednak o niemiecko-rosyjskich interesach, które rozgrywane są z pominięciem interesu państw Europy środkowo-wschodniej.

Marcin Palion

Marcin Palion

Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?