Tonący brzytwy się chwyta! Lubnauer chce postawić premier Szydło przed Trybunałem Stanu

W lutym tego roku Prokuratura Okręgowa Warszawa–Praga umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia od 9 marca 2016 r. do 10 lutego 2017 r. obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, w tym premier Beaty Szydło poprzez zaniechanie niezwłocznej publikacji orzeczeń TK, m.in. z 9 marca 2016 r.

Trybunał uznał w nim za niekonstytucyjne kilkanaście przepisów przygotowanej przez PiS nowelizacji ustawy o TK .

Katarzyna Lubnauer zachłysnęła się władzą, za nic ma wyroki sądów i nadal idzie w zaparte. – Premier Beata Szydło powinna stanąć przed Trybunałem Stanu za to, że zakazała publikacji orzeczeń TK, zrobimy wszystko, by tak się stało – ogłosiła nowa szefowa Nowoczesnej.

Portal Gazeta.pl podał, że Marcin Szwed – prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, opublikował na Twitterze link do dokumentów z postępowania karnego, z którego ma wynikać, że podczas przesłuchań dyrektor Rządowego Centrum Legislacji – Jolanta Rusiniak oznajmiła, że polecenie, by nie publikować wyroku TK otrzymała bezpośrednio od premier Beaty Szydło – podaje PAP.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek, komentując rewelacje portalu gazeta.pl, napisał że traktuje je „jako atak propagandowy oparty na nieprawdziwych informacjach”. „Zawsze działamy na podstawie prawa, a dokumenty wydawane przez TK pod kierunkiem Pana Rzeplińskiego wydawane były bez podstawy prawnej, łamały przepisy i wydawano je w niewłaściwym składzie, przez to nie były wyrokami.

„Czyżby to była nieudolna próba przykrycia skandalu związanego z molestowaniem kobiet i łamaniem ich praw w redakcji Gazety Wyborczej?” – dodał Bochenek w komentarzu przesłanym PAP. Według niego „wszystkie wyroki były, są i będą publikowane”.

źródło: PAP

Marta Bilska

Marta Bilska

Napisz do autorki: marta.bilska@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?