Środowisko „Gazety Wyborczej” po raz kolejny się ośmieszyło

To miał być protest przeciwko agresji wobec czytelnika „Gazety Wyborczej” w warszawskim tramwaju. Wydarzenie nie cieszyło się jednak wielkim zainteresowaniem, bo na zdjęciu z niego widać jedynie trzy osoby.

Czytelnicy Gazety Wyborczej zwoływali się szumnie na Facebook’u. Jednak gdy przyszło do konkretów, na peronie SKM Gdańsk Wrzeszcz pojawiła się oszałamiająca liczba protestujących w ilości trzech sztuk. – Nie zgadzamy się na nienawiść – mówili uczestnicy tego licznego zgromaczenia, co oczywiście zrelacjonowała Gazeta Wyborcza.

Całą sprawę skomentował trafnie dziennikarz „Do Rzeczy” – Wojciech Wybranowski: „Czytelnicy „GW” zwołali się na fejsie na happening. Jak wynika ze zdjęcia przyszło ich- sztuk trzy. Tej siły już nic nie zatrzyma”- napisał na Twitterze.

O rzekomym pobiciu czytelnika Wyborczej poinformował w mediach społecznościowych poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba.

„Zaatakowany słownie i fizycznie przez współpasażerów. Bo czytał Gazetę Wyborczą. Komuś się nie spodobało. Reszta dołączyła. Uderzony łokciem, targany za włosy, kazano mu zdjąć okulary. Coraz więcej nienawiści w państwie PiS” – konfabulował w swoim poście Szczerba.

Szybko doczekał się jednak odpowiedzi z oficjalnego konta polskiej policji: „Panie Pośle, prosimy o więcej konkretów. Gdzie (np. ulica, nr linii) i kiedy miała miejsce ta sytuacja, ponieważ nie mamy zawiadomienia o takim zdarzeniu. Zapewniamy, że leży nam na sercu bezpieczeństwo każdego mieszkańca Warszawy, bez względu na tytuł czytanej przez niego prasy.”

Marta Bilska

Marta Bilska

Napisz do autorki: marta.bilska@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?