Równi i równiejsi! W Brukseli afera o polską puszczę, tymczasem Niemcy …

"Niemcy mogą"

Dosłownie: równi i równiejsi! Ta sytuacja niezwykle klarownie pokazuje, jak bardzo faworyzuje się w Unii Europejskiej „dużych graczy”. Choć brukselscy dygnitarze plotą na okrągło o solidarności i partnerstwie, prawda jest zupełnie inna.

O co chodzi? Na pewno każdy z nas – nawet osoby zupełnie nieinteresujące się polityką – został w ostatnich miesiącach zaatakowany informacją, że PiS niszczy Puszczę Białowieską, a drzewa kładą się jedno po drugim nawet w centrach miast, gdzie i tak jest ich bardzo mało.

Czy tak jest w istocie? I jak to się stało, że wszyscy przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości nagle stali się ekologami, którzy deklarują blokowanie wycinki drzew, choćby z narażeniem życia?

Gdy w Polsce trwa wielka afera, bo na fragmentach Puszczy Białowieskiej (które nie są rezerwatem) dokonuje się okresowej wycinki drzew zasadzonych wcześniej przez człowieka, Niemcy w najlepsze wycinają u siebie stary (liczący 12 tys. lat) las pierwotny, bo przeszkadza im w rozbudowie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego – zauważa „Prawicowy Internet„, posiłkując się publikację portalu niewygodne.info.

Sąd administracyjny w Kolonii właśnie potwierdził, że wycinka gigantycznych połaci lasu Hambach może być kontynuowana. Zaślepieni polskimi sprawami eurokraci z Brukseli w ogóle nie dostrzegają tego tematu.

Przypomnijmy – Niemcy to światowy lider wydobycia węgla brunatnego. Produkują go więcej niż USA z Chinami razem wzięte, a używają do opalania własnych elektrowni, z których aż cztery wchodzą w skład listy TOP-5 najbardziej trujących elektrowni w Europie. Mimo tego to Polskę kreuje się w mass mediach na największego truciciela Europy, najczęściej jako przykład najbardziej „zasmogowanego” miasta podając Kraków. 

Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego wynika, że w 2012 roku nasi zachodni sąsiedzi wydobyli aż 185,4 mln ton węgla brunatnego. Dla porównania – w tym samym czasie Polska wydobyła 64,2 mln ton tegoż surowca.

Marcin Palion

Marcin Palion

Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?