Tusk wyjaśnia swój wpis na Twitterze

„Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie” – napisał kilka dni temu szef Rady Europejskiej na Twitterze.

Dzisiaj na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli, Tusk został zapytany o rosyjskie wpływy w UE w kontekście jego ostatniej wypowiedzi na Twitterze. Stwierdził on, że chciał zaalarmować swoich rodaków: – Prawa człowieka, praworządność i wolność wypowiedzi to najważniejsze z wartości. To być może główna różnica pomiędzy UE i jej geopolityczną alternatywą. Dla mnie dziś najważniejsze jest przypomnienie naszym krajom członkowskim, że to nasz fundament. Jeśli chcemy być tak atrakcyjni jak wcześniej dla naszych sąsiadów, powinniśmy być świadomi, jak ważny dla nas wszystkich jest ten zestaw fundamentalnych wartości – powiedział Donald Tusk.

Zasugerował również, że ze strony Rosji możemy czuć się zagrożeni i stwierdził, że kontrowersyjnym wpisem chciał zaalarmować SWOICH rodaków: – Powinniśmy być bardzo ostrożni, czujni i szczerzy: jeśli chcemy chronić samych siebie, jeśli chcemy pomagać naszym partnerom z Partnerstwa Wschodniego, to powinniśmy po pierwsze być świadomi zagrożeń wewnątrz UE. Z tego powodu starałem się również zaalarmować moich rodaków – wyjaśnił Tusk.

Marta Bilska

Marta Bilska

Napisz do autorki: marta.bilska@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?