Kolejna niemiecka sieć oszukuje Polaków! To już plaga

Polacy są masowo wprowadzani w błąd przez niemieckich gigantów spożywczo-przemysłowych. Na jaw wychodzą kolejne afery i aferki, a inwestorzy zza zachodniej granicy najwyraźniej ani myślą zaprzestać nieuczciwych praktyk.

Gdy weszliśmy do Unii Europejskiej, polskie super- i hipermarkety zaczęły znikać w zawrotnym tempie. W ich miejscu stawały Lidle, Kauflandy, Carrefoury czy Tesco. Staliśmy się wymarzonym rynkiem zbytu dla Zachodu. Niestety – Niemcy nie doceniają polskiej gościnności gospodarczej i wielu ulg podatkowych, jakie załatwiła im Platforma Obywatelska, gdy rządziła naszym krajem.

Na przełomie 2016 i 2017 r. głośno było o nieuczciwych praktykach Kauflandu, teraz pod lupę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafia Lidl.

Najbardziej znana niemiecka sieć – delikatnie mówiąc – mijała się z prawdą, podczas „Tygodnia Polskich Marek” wciskając polskim klientom produkty zagranicznych koncernów. Jak wyliczył Lidlowi jagiellonski24.pl w otwartym liście do prezesa UOKiK, mało który produkt określany przez Niemców „polską marką” ma choćby pół procenta polskiego kapitału.

Listę otwiera woda mineralna „Żywiec Zdrój” należąca do koncernu Danone. Pola daje jej 55 na 100 możliwych punktów: firma jest w Polsce zarejestrowana, na miejscu produkuje i prowadzi działania w zakresie badań i rozwoju, ale nie stoi za nią w najmniejszym stopniu polski kapitał. Za polskie marki słodyczy uznano Ptasie Mleczko i czekoladę Wedla (firma należy do korporacji Lotte o japońskim rodowodzie, również 55 punktów i 0% polskiego kapitału) oraz batonik Prince Polo (ten sam wynik, 0% polskiego kapitału; producentem jest Mondolez Polska, firma kontrolowana przez Kraft Foods). Lepiej wypadają Michałki od Wawela: tu punktów jest już 81, bo w firmie mamy mniejszościowy, ale istotny udział polskiego kapitału na poziomie 48%. Na dziale mięsnym wyniki są podobne: 55 punktów otrzymują marka Sokołów kontrolowana przez duński koncern Danish Crown (znów 0% polskiego kapitału) oraz marka Krakus kontrolowana przez firmę Animex, należącą oczywiście do światowego giganta Smithfield Foods.

Podobne oszustwo zastosował w 2016 r. Kaufland. Prezes UOKiK, w odpowiedzi na pismo posłanki PiS Krystyny Pawłowicz uznał, że Kaufland Polska bezprawnie posługuje się sloganami reklamowymi „nasze rodzime produkty”, „nasze polskie produkty”, „rodzimi dostawcy”, sugerującymi nabywcom w Polsce, iż niemiecka firma Kaufland jest polskim przedsiębiorcą i sprzedaje głównie polskie produkty.

Marcin Palion

Marcin Palion

Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?