W Berlinie mają nietęgie miny! Gdy zobaczą te dane, dadzą Polsce spokój

Niemcy są w coraz trudniejszej sytuacji, zwłaszcza odkąd zadarli z Polakami. W Berlinie miny muszą mieć nieciekawe po przeczytaniu najnowszych danych dotyczących swojego państwa.

Niemcy, bezdyskusyjnie stojący na czele zachodniej ofensywy na Polskę, oskarżają nasz kraj i jego mieszkańców o wszystko, co najgorsze. Od lat kreują narrację, że to my wywołaliśmy II wojnę oraz mordowaliśmy Żydów, a ostatnio wmawiają światu, że Polacy to ksenofobi, antysemici, a konserwatywny rząd PiS tylko te nastroje wznieca. 

Takie zarzuty oczywiście nie mają nic wspólnego z prawdą i nie mają poparcia w żadnych badaniach. Natomiast w Niemczech… No! Tutaj sytuacja wygląda znacznie gorzej.

Zgodnie z oficjalnymi statystykami w Niemczech w sposób drastyczny wzrasta liczba przestępstw o charakterze antysemickim. W pierwszej połowie 2017 roku zarejestrowano 681 takich przestępstw – podaje „Die Welt”. To sporo, jeśli uwzględnimy statystyki Mosze Kantor Center, zgodnie z którymi w 2014 roku na całym świecie doszło łącznie do 766 antysemickich incydentów o charakterze kryminalnym (napaści, ataki na mienie, niszczenie miejsc kultu).

Co na to postępowy zachód, a przede wszystkim rząd w Berlinie chcący uchodzić za dobrego szeryfa, który broni praw wszystkich prześladowanych na całym świecie? Może zamiast szukać problemu w Polsce, gdzie on praktycznie nie występuje, warto byłoby (zwracamy się tutaj do „oświeconych” mediów) trochę poatakować Niemców, którzy realnie „brunatnieją”?

Dane ujawnione przez niemiecki dziennik mogą być bardzo skuteczną bronią w rękach polskich dyplomatów, którzy właściwie każdego dnia muszą odpierać ataki Niemców posądzających nas o wszelkie fobie i nienawiść na tle etnicznym czy narodowościowym.

źródło: niewygodne.info.pl, „Die Welt”

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?