Macron w poważnych opałach! Politycy mówią wprost: niepotrzebnie zadzierał z Polską

Gorąco robi się w środowisku Emmanuela Macrona – świeżo upieczonego prezydenta Francji. Nie tylko z powodu spadającego w szaleńczym tempie poparcia, ale też wywołany przez Paryż konflikt z Polską.

Emmanuel Macron, nowy prezydent Francji forsuje prawo, które uderzy w polskich pracowników. Zagrożony może być co 40. etat w Polsce, w sumie zmiany dotkną 500 tys. Polaków. Chodzi o rewizję unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych. Polska jest liderem właśnie w delegowaniu pracowników. W tej chwili Polacy pracujący w formie delegowania muszą dostawać przynajmniej minimalne wynagrodzenie kraju przyjmującego. Po zmianie przepisów – będą musieli dostawać tyle, ile ich zagraniczni koledzy. Mało tego – takie same będą premie i dodatki. Skończy się zatem konkurowanie wyjątkowo niską ceną.

Zmiany szczególnie dotkną branżę transportową. Polska jest w niej prawdziwą potęgą, co zapewne nie podoba się zachodnim przywódcom. Polska zdecydowanie przeciwstawia się pomysłowi Macrona, a wspierają nas m.in. Słowacy, Czesi, Rumuni, Litwini i Łotysze.

Dlaczego Macron znalazł się w opałach i dlaczego powinien złagodzić ton? Wyjaśnia Adam Andruszkiewicz, poseł ruchu Kukiz’15. – Pan prezydent Macron otwiera bardzo niebezpieczny front. Nie wiem, czy sobie zdaje z tego sprawę, ale np. w Polsce większość hipermarketów niezależnie od branży, to są hipermarkety francuskie, które generują potężne dochody. Wyprowadzają je właśnie do siebie, do Francji, to leci do nich, zasila ich budżety – zauważył poseł Andruszkiewicz.

Nie wiem czy pan Macron zdaje sobie sprawę, że igra w pewien sposób z ogniem. Ponieważ jeśli zaczniemy uprawiać protekcjonizm wobec własnych gospodarek, to być może państwo polskie powinno rozważyć podziękowanie tym ich supermarketom, stworzenie własnego hipermarketu. Jesteśmy w stanie logistycznie to przeprowadzić – uznał młody parlamentarzysta.

Macron zrobił wszystko, by ściągnąć na siebie gniew francuskich gigantów z branży spożywczo-przemysłowej, która w naszym kraju – odkąd jesteśmy w Unii – ma się niczym przysłowiowy pączek w maśle. Jeśli Polska postanowi ukrócić zachodnim korporacjom ulgi podatkowe i zacznie realnie wspomagać polskie sieci, mina prezydenta Francji może nie na żarty zrzednąć. Należy pamiętać, że takie sieci jak Carrefour czy Auchan w Polsce generują nawet kilka procent globalnego przychodu.

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?