Opozycja upokorzona w Europarlamencie! W Brukseli mają ich dość

Nawet w Brukseli, gdzie nastroje antypolskie dotąd wzbierały, tzw. totalna opozycja przekroczyła granice. Okazuje się, że Parlament Europejski ma już dość liberałów z Polski, którzy z wypiekami na twarzy – niemal każdego dnia – ślą donosy na własny kraj.

Teraz ludzie Platformy Obywatelskiej domagali się kolejnej debaty ws. Polski, w wyniku której Bruksela miałaby zdecydować o ukaraniu naszego kraju. Na nic jednak płaszczenie się przed unijnymi dygnitarzami. Europarlamentarzyści zdecydowali wreszcie, że są ważniejsze sprawy, o których warto by debatować.

Większość frakcji politycznych w Parlamencie Europejskim nie chce na razie debaty o Polsce. Jak poinformowały źródła z PE, wniosek liberałów, by dyskusję o naszym kraju przeprowadzić na październikowej sesji, nie uzyskał poparcia wśród grup politycznych.

Sesje są teraz przeładowane. Wciśniecie jakiegoś tematu, który nie jest pilny, jest trudne – powiedziało Polskiej Agencji Prasowej źródło w Parlamencie Europejskim. Po dzisiejszym spotkaniu sekretarzy generalnych frakcji, którzy ustalili porządek na następną sesję na początku października, debaty na temat Polski nie ma w planie.

W instytucjach unijnych trwa natomiast wyczekiwanie na prezydencki projekt ustawy dotyczącej m.in. Sądu Najwyższego. To temat, któremu zachód będzie się bacznie przyglądał, choć to wewnętrzna sprawa Polski. Podekscytowani neoliberałowie z PO i Nowoczesnej chcieli dolać oliwy do ognia i sprawić rządowi w Warszawie jeszcze większe nieprzyjemności. Ku uciesze Prawa i Sprawiedliwości – tym razem nawet PE uznał, że należy zachować umiar.

Marcin Palion

Marcin Palion

Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?