Schetyna zagroził Błaszczakowi ‚seryjnym samobójcą’? Internauci snują domysły!

Bardzo gorąco debatowali dziś w Sejmie nasi parlamentarzyści. Strona rządowa odpierała ataki tzw. totalnej opozycji, która od tygodni jak mantrę powtarza, że władza nie pomogła dostatecznie ofiarom nawałnic i „izoluje Polskę w Europie”.

Padło dużo ostrych sformułowań, dużo merytorycznych argumentów – szczególnie ze strony premier Beaty Szydło. Jednak usłyszeliśmy też słowa tajemnicze i niepokojące, z ust przewodniczącego głównej partii opozycyjnej – Grzegorza Schetyny z Platformy Obywatelskiej.

To, co pan robi, to po prostu żerowanie na krzywdzie ludzkiej. To obrzydliwe. Za to pan zapłaci, nie tylko politycznie. Mówię to publicznie. Zajmą się tobą ci, którzy się powinni zająć. Za to, co robisz – zwrócił się do szefa MSWiA lider PO.

Niech pan mi nie grozi – odpowiadał mu minister Błaszczak z sejmowych ław. Na dobrą sprawę nie wiadomo, co miał na myśli Schetyna. Tym bardziej dziwi ton, w jakim pogróżkę wypowiedział. Internauci już snują teorie, jakoby lider PO miał na myśli „seryjnego samobójcę”, który – jak podaje wiele źródeł – odwiedził Andrzeja Leppera.

WIĘCEJ poniżej
Chwileczkę...

Teoria o grożeniu śmiercią pojawiła się w komentarzach pod publikacją „Do Rzeczy”, w której przytoczone zostały słowa Schetyny. „Czyżby już Schetyna przejął „komando” nad SS – Seryjnym Samobójcą?” – zapytał jeden z użytkowników komentujących artykuł. W mig aprobatę „łapką w górę” wyraziło kilkadziesiąt innych czytelników.

Podobne opinie pojawiają się też w serwisach społecznościowych, gdzie natychmiast rozbrzmiała dyskusja o słowach szefa Platformy Obywatelskiej. Sam ich autor nie wytłumaczył jeszcze, co mniej-więcej miał na myśli.

Angelika Heller
Angelika Heller
Napisz do autora: aheller@newsweb.pl
JAK TO SKOMENTUJESZ?