Haniebne! Wałęsa wykorzystywał śmierć syna do celów politycznych. Znamy prawdziwą przyczynę śmierci

Gdy w styczniu zmarł syn Lecha Wałęsy – Przemysław – pierwsze oskarżenia o doprowadzenie do zgonu były prezydent skierował… a jakże – w stronę środowisk bliskich rządowi. Za utratę syna Wałęsa obwiniał m.in. Sławomira Cenckiewicza, który od lat badał jego przeszłość, a dziś jest członkiem Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.

Sprawa śmierci syna Lecha Wałęsy była w pierwszych dniach 2017 roku bardzo głośna. Jednak były prezydent zamiast w ciszy oddać się żałobie, starał się rodzinny dramat… wykorzystać politycznie. I bynajmniej nie hiperbolizujemy.

„Mój syn nie wytrzymał psychicznie i przez Cenckiewiczów i innych skrócił sobie życie” – mówił w styczniu bez cienia wątpliwości Lech Wałęsa, dla którego każda okazja do ataku na pogromców jego legendy jest dobra. Dziś okazuje się bowiem, że śmierć Przemysława Wałęsy wcale nie była samobójcza.

W toku postępowania prowadzonego w sprawie śmierci Przemysława Wałęsy pozyskano opinię sądowo-lekarską. Ustalono, że zgon nastąpił z przyczyn chorobowych. Postępowanie zostało umorzone – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Dodał, że nie stwierdzono udziału osób trzecich i wykluczono samobójstwo.

U Wałęsów obwinianie przeciwników politycznych za problemy zdrowotne, a nawet – jak widać – zgony, jest widocznie rodzinne. Rok temu drugi z synów Lecha, Jarosław powiedział, że „tata ma słabe serce”, za wszystko obwiniając Jarosława Kaczyńskiego. – Musi zużywać energię na odpieranie ataków małych ludzi, którzy chcą go zniszczyć z powodu nienawiści jednego człowieka – mówił w czerwcu ur. Wałęsa junior.

Marcin Palion

Marcin Palion

Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?