Ich miny będą bezcenne! Imigranci rozstawili nielegalne obozowisko tuż przy …

Unijni politycy nierzadko sprawiają wrażenie, jakby byli oderwani od rzeczywistości. Starają się nie dostrzegać palących problemów wewnątrz „Wspólnoty”, za to poświęcać wielogodzinne debaty na dyskusje o tematach dla siebie wygodnych – np. kwestii rzekomo nieprzestrzeganej praworządności w Polsce.

Teraz jednak problem, o którym od lat coraz głośniej krzyczą obywatele całej Europy zachodniej, brukselskie „elity” zobaczą na własne oczy. Czy to pomoże?

Otóż setki imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej utworzyły prowizoryczne, nielegalne obozowisko w samym sercu stolicy Belgii, nieopodal budynku Komisji Europejskiej. Wywołało to obawy (oczywiście mieszkańców, nie urzędników), że może tutaj powtórzyć się scenariusz tak jak w przypadku „dżungli Calais”.

Coraz więcej imigrantów koczuje w parku Maksymiliana przy stacji kolejowej Gare du Nord, zaledwie kilka minut drogi od budynku Komisji Europejskiej. Miejsce to stało się tymczasowym domem dla setek imigrantów. Mieszańcy obawiają się, że może tutaj powstać nowa „dżungla”, taka jaką mogliśmy zaobserwować w Calais – czytamy na ndie.pl.

WIĘCEJ poniżej
Chwileczkę...

Park zamieszkują głównie imigranci z Sudanu i Erytrei. Reporterka RT Charlotte Dubenskij postanowiła porozmawiać z niektórymi z nich. „To nie jest życie” – powiedział jeden. „Straciłem już nadzieję na znalezienie lepszej przyszłości w Europie” – dodał inny. Sfrustrowani przybysze coraz częściej uprzykrzają życie białym – zdradza nam polska rodzina mieszkająca w Brukseli od 4 lat.

„Spędzają tutaj cały dzień. Ci migranci nie mają dostępu do podstawowych rzeczy, takich jak prysznic czy opieka medyczna” – powiedział Jonathan Hardenne, rzecznik Grupy Lekarzy Świata (Medicines du Monde), którzy wzywają władze Brukseli o pomoc. Obecnie starają się im zapewnić śpiwory i ciepłe posiłki.

Miny Jean Claude-Junckera, Fransa Timmermansa czy Donalda Tuska, jadących do pracy i obserwujących ulice centrum Brukseli zaśmiecone, zalane wściekłymi, niebiorącymi kąpieli od tygodni lub miesięcy imigrantami, muszą być bezcenne. Czyżby w końcu „elity” odczuły problem na własnej skórze? A co jeśli sfrustrowani Afrykańczycy ruszą na budynki europejskich instytucji? Politycy wezmą to na klatę, czy ksenofobicznie poszczują imigrantów wojskiem i policją?

NewsWeb.pl
NewsWeb.pl
Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl
JAK TO SKOMENTUJESZ?