Niepokojące wystąpienie Schetyny na radzie PO. Mówił o wojnie domowej!

Bardzo niepokojące przemówienie wygłosił dziś na radzie krajowej Platformy Obywatelskiej lider tej partii – Grzegorz Schetyna. Uznajemy je za niepokojące głównie z troski o zdrowie psychiczne tego pana. Martwi bowiem fakt, że z takimi wizjami szef PO nie udał się jeszcze do specjalisty.

Grzegorz Schetyna – lider ludzi, którzy zachęcali do obalenia demokratycznie wybranego rządu PiS, do kładzenia się pod kołami samochodu wiozącego Jarosława Kaczyńskiego na Wawel, do tego pojazdu przewrócenia, do bójek i organizowania kontrmanifestacji wobec każdej możliwej inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości, mówi dziś, że… to partia Kaczyńskiego chce doprowadzić do wojny domowej.

„Mamy w Polsce do czynienia z ekipą podpalaczy, którzy chcą doprowadzić do wojny domowej i rządów będących agresywnym atakiem na wolność” – mówił dziś podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

„Z niedowierzaniem w ostatnich miesiącach patrzymy na to, co można zrobić z Polską, wolnością, niezależnością, jak można prześladować i upokarzać ludzi, jak można czynić zło i jak można budować z Polski pośmiewisko w Europie, i na świecie” – mówił Schetyna.

Możemy się z tymi słowami zgodzić pod warunkiem, że przyjmiemy, iż mówiąc „w ostatnich miesiącach”, Schetyna się przejęzyczył, bo chciał powiedzieć „za rządów PO”.

Owszem, wówczas pokojowo manifestujący 11 listopada swój patriotyzm przedstawiciele środowisk narodowych byli przez policję Platformy Obywatelskiej pałowani, kopani leżąc na ulicy, a nawet ostrzeliwani z gumowej amunicji. Wtedy też w tajemniczych okolicznościach ginęli ludzie wyrażający chęć wypowiadania się ws. katastrofy smoleńskiej czy reprywatyzacji. Właśnie wtedy niebezpieczna dla tajności dzisiejszej afery reprywatyzacyjnej Jolanta Brzeska „sama” oblała się benzyną, podpaliła i przywiązała do drzewa.

To wtedy ABW wkraczała do redakcji prywatnego tygodnika celem wyrwania z niej sprzętu z danymi afery taśmowej. I wreszcie wtedy ze swoich długoletnich mieszkań tak po prostu wyrzucani byli Bogu ducha winni Polacy, nierzadko weterani walki o wyzwolenie Warszawy spod hitlerowskiej okupacji. Wyrzucani byli po to, by władza Platformy Obywatelskiej i PSL-u mogła się jeszcze bardziej rozpasać. To była ta polska wolność, niezależność, państwo prawa, o którym dziś bełkocze Schetyna?

Aha. Jeszcze kwestia robienia z Polski pośmiewiska. Czy szef PO nie pamięta już, jak Ewa Kopacz, pełniąca funkcję – o zgrozo – premiera RP, nie była w stanie w Berlinie poprawnie kroczyć po czerwonym dywanie? Gdy Angela Merkel musiała sterować nią jak średnio rozgarniętym, pijanym szympansem? A gdy Bronisław – o zgrozo – prezydent Komorowski wskoczył na krzesło w Japonii? Albo gdy na spotkaniu z przedstawicielami Trójkąta Weimarskiego usiadł pierwszy, jak gdyby nigdy nic, jak ostatni cham ze wsi, łamiąc elementarne zasady etyki? Do wglądu poniżej.

Jesteśmy pośmiewiskiem? Nie, Panie Schetyna, nie jesteśmy. To wy, europejscy i światowi liberałowie jesteście przez zdroworozsądkowych obywateli świata uważani za owładniętych żądzą władzy i pieniędzy ćwierćinteligentów bez wyobraźni. To z was się szydzi, ale wy się tym z wiadomych względów nie przejmujecie. Co naprawdę myśli o nas świat? Polecamy: Tak zachodni internet podziwia Polaków! Nie ma wątpliwości – idziemy w dobrą stronę

Marcin Palion
Marcin Palion
Napisz do autora: marcin.palion@newsweb.pl
JAK TO SKOMENTUJESZ?
POLUB NAS, BY WIEDZIEĆ WIĘCEJ!