Donald Tusk przyznaje: Podpiszę sankcje wobec Polski

Można się było tego spodziewać. Donald Tusk ostrzegł Polskę, że jeśli nie wykaże się „solidarnością europejską”, ulegając wszystkim nakazom Brukseli, spotkają ją poważne konsekwencje.

Unia i Komisja Europejska wymagają od naszego kraju między innymi niezwłocznego przyjęcia narzuconych przymusowo kwot imigrantów i zaprzestania wprowadzania zmian w sądownictwie.

Temat sankcji dla Polski na razie został odłożony na później, bo wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans nie otrzymał na spotkaniu europejskich ministrów takiego wsparcia ze strony większości państw członkowskich, na jakie liczył.

Nie oznacza to jednak, że wybitnie antypolsko nastawieni unijni urzędnicy nie dopną swego. Ewidentnie nie mogą się pogodzić, że Polska nie jest tak poddana woli „Wspólnoty”, jak choćby za rządów PO-PSL.

Jeśli polski rząd będzie zdecydowany, jako jeden z dwóch, trzech w Europie, nie uczestniczyć w solidarnym poddziale obowiązków w sprawie uchodźców, będzie się to wiązało z konsekwencjami. Takie są zasady w Europie – oznajmił Donald Tusk.

Wielu w polskiej prawicy zastanawia się, jak Polak w Brukseli może lobbować za karami dla własnego kraju, których konsekwencję poniosą przecież obywatele, a nie partia rządząca, której Tusk tak nie lubi.

Były premier Polski przyznał, że jeśli instytucje europejskie wspólnie postanowią radykalnie ukarać Polskę, to oczywiście podpisze się pod odpowiednimi dokumentami jako szef RE, jeśli będzie ona działała wspólnie m.in. z Komisją Europejską.

Czy zadrży mu ręka?

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?