[WIDEO] W Syrii wciąż żyją ludzie, którzy mówią językiem Jezusa Chrystusa. Aramejski ciągle żywy

Język aramejski, w którym mówił Jezus Chrystus 2 tysiące lat temu, wcale nie jest martwy. Jeszcze dziś na Bliskim Wschodzie żyją ludzie, którzy władają tym archaicznym językiem.

Język aramejski potocznie uznawany jest za język martwy. Swój udział ma w tym reżyser Mel Gibson, który w filmie „Pasja”, pokazującym ostatnie dni życia i mękę Jezusa Chrystusa, wykorzystał właśnie aramejski – w tym języku powstały dialogi i w nim mówili do siebie aktorzy.

W masowym obiegu pojawiła się wtedy opinia, że Gibson odtworzył wymarły język specjalnie na potrzeby swojej megaprodukcji. Ale co ciekawe, to niejedyny przykład, kiedy filmowcy sięgają po ten archaiczny język.

Można go było również usłyszeć w filmie „Stygmaty” opowiadającym o opętaniu i egzorcyzmach. Najwyraźniej jego realizatorzy uznali, że Szatan najlepiej i najdobitniej wypowie się w umarłym języku aramejskim…

A jednak ma się świetnie

Tymczasem język aramejski – jakby na przekór amerykańskim filmowcom – ma się świetnie. W trzech syryjskich miejscowościach do dziś mieszkańcy używają go w mowie potocznej. Najbardziej znaną z nich osadą jest Malula, wioska godzinę jazdy oddalona od Damaszku, stolicy Syrii. Przed wojną mieszkało tam około 5 tysięcy Syryjczyków. Dziś liczba ta jest nieco mniejsza.

Dziennikarzowi „Gazety Wrocławskiej” udało się poprosić jednego z mieszkańców Maluli, by powiedział kilka słów w języku aramejskim. Efekty poniżej.

NewsWeb.pl
NewsWeb.pl
Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl
JAK TO SKOMENTUJESZ?
POLUB NAS, BY WIEDZIEĆ WIĘCEJ!