Szef SKW: zawiadomienie w sprawie Smoleńska i niebezpieczne związki z rosyjską FSB

Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek powiedział w Polskim Radiu 24, że złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące pracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego w sprawie nieprawidłowości w organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia.

Bączek pytany przez prowadzącą program redaktor Dorotę Kanię o szczegóły stwierdził, że nie może nic więcej ujawnić bo sprawa ta jest „ściśle tajna”.

Szef SKW powiedział również, że współpraca SKW i rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa po 10 kwietnia 2010 nabrała takiego charakteru jakby była to relacja ze służbą sojuszniczą.

Przypomniał, że służba ta w prostej linii wywodzi się od sowieckiego NKWD i KGB oraz ma wsparcie Rosji kierowanej przez Władimira Putina – byłego pułkownika KGB.

Dowodem na tak zacieśnione kontakty obu służb były częste wizyty oficerów FSB w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO, gdzie ludzie Moskwy wchodzili niemal jak do swojej siedziby.

Praktyki te zostały ukrócone dopiero po rozformowaniu tej placówki poprzez decyzję ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza w grudniu 2015 roku przez wiele mediów nazywaną „atakiem na NATO”.

Bączek przypomniał, że minister obrony narodowej za czasów Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich nie wiedział nic o umowie podpisanej SKW a FSB, a jako szef MON powinien być poinformowany o tym fakcie. Właśnie w tej sprawie ma w najbliższych dniach zeznawać były premier, a obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk, który był odpowiedzialny za nadzór nad służbami specjalnymi podczas rządów PO.

Warto przypomnieć, że prokuratura postawiła zarzuty nielegalnej współpracy z FSB byłemu szefowi SKW generałowi Piotrowi Pytlowi i jego współpracownikowi pułkownikowi Krzysztofowi Duszy.

JAKUB SUROWIEC

KLIKNIJ I ZOBACZ WIĘCEJ >

BRAK KOMENTARZY