Zamach pod Dortmundem: Pogorszył się stan hiszpańskiego obrońcy Borussii

Pozornie niegroźne urazy Marca Bartry, hiszpańskiego obrońcy Borussii Dortmund, który ucierpiał w wyniku dzisiejszych wybuchów pod autokarem klubowym niedaleko Dortmundu, okazały się poważniejsze niż przypuszczano.

O sprawie informuje TVP Info.

Wieści z Dortmundu są niepokojące. Okazuje się, że stan piłkarza BVB nie jest tak dobry, jak podawano na początku.

Jak wcześniej podawała policja i lekarze, Marc Bartra odniósł w wyniku zdarzenia jedynie lekkie obrażenia. Teraz ze szpitala docierają informacje, że obrońca Borussii i reprezentacji Hiszpanii ma obrażenia o charakterze cięższym – podaje TVP Info.

Hiszpan jest po operacji nadgarstka. Lekarze nie chcą podawać szczegółowych informacji na temat zdrowia zawodnika. Wiadomo jedynie, że jego stan jest „raczej ciężki”.

W pobliżu autobusu, wiozącego piłkarzy Borussii Dortmund na mecz Ligi Mistrzów z AS Monaco, doszło do trzech eksplozji. Rozbitych zostało kilka szyb. Poszkodowany piłkarz trafił do szpitala.

UEFA zdecydowała o przełożeniu meczu w Dortmundzie na środę (godz. 18.45).

„Jak przejeżdżaliśmy obok miedzy autami a płotem wybuchła bomba. Wszystko ok” – napisał w esemesie do dziennikarza sportowego Tomasza Włodarczyka Łukasz Piszczek, reprezentant Polski i obrońca Borussii.

Wyrazy solidarności z drużyną Borussii przekazali fani AS Monaco, skandując „Dortmund! Dortmund!”. Przyłączył się do nich polski obrońca grający w ich barwach – Kamil Glik. – Nie tak to powinno dziś wyglądać… Mam nadzieję, że cała drużyna BVB jest zdrowa i bezpieczna, również Marc Bartra, który lekko ucierpiał. Zdrowia! – przekazał na Twitterze Gilk.

Chwileczkę...