Półtora czy półtorej? Już tłumaczymy! NewsWeb.pl rusza z serią #SzanujJęzyk

Ruszamy z naszą serią publikacji pod hashtagiem #SzanujJęzyk. Zacznijmy od czegoś prostego – omówienia błędu, który wciąż jest jednym z najczęściej popełnianych w języku polskim.

Każde dziecko wie, że półtora czegoś oznacza nic innego jak jeden i pół.

Półtora czy półtorej – jak właściwie powinno się zapisywać i wymawiać ten liczebnik? Otóż zasada jest bardzo prosta i łatwa do zapamiętania. To, którego z tych słów użyjemy w danym zdaniu zależy od rodzaju; męskiego lub żeńskiego. Przykład:

Półtora półtorej bochenka.
Półtora półtorej szklanki.

Liczebnik oznaczający jeden i pół to półtora dla rzeczowników rodzaju męskiego i nijakiego, a półtorej dla rzeczowników rodzaju żeńskiego: półtora tortu; półtora jajka; półtorej strony.

Jednak w często używanych zrostach funkcjonuje już tylko forma półtora, bez względu na rodzaj rzeczownika, który współtworzy zrost: półtoragodzinny wykład; półtoramiesięczny pobyt.

W połączeniach z rzeczownikiem liczebnik półtora/półtorej wymaga rzeczownika w dopełniaczu: półtora bochenka; półtora miesiąca; półtora metra; półtorej godziny; półtorej szklanki; półtorej doby.

W zdaniach z przyimkami wymagającymi miejscownika lub narzędnika rzeczowniki rodzaju męskiego podporządkowują się przyimkowi, nie liczebnikowi: Przed półtora rokiem nie miałam o tym pojęcia; Przyjechaliśmy po półtora tygodniu.

Nie ma chyba większego sensu dłużej rozwodzić się nad tym tematem. Zdaje się, że każdy bez większych problemów zapamięta powyższe zasady, jeśli poświęci choćby kilkadziesiąt sekund na przeanalizowanie sobie w głowie różnych przypadków.

Już wkrótce kolejne nasze publikacje z serii #SzanujJęzyk.

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?