Niemcy przegięli. Radykalnej repolonizacji mediów nic już nie zatrzyma!

Jak ujawniły Wiadomości TVP, szef szwajcarsko-niemieckiego koncernu Ringier Axel Springer wysłał instrukcję do polskich pracowników swojej firmy, w której przekazuje, w jaki sposób ci mają krytykować polski rząd i chwalić Unię Europejską.

Mark Dekan, szef RASP – właściciela m.in. polskojęzycznych portali i gazet jak Fakt, Onet, Newsweek i Forbes – instruował polskich pracowników, jaki obraz UE i Polski mają przedstawiać czytelnikom w zarządzanych przez Ringier Axel Springer mediach w Polsce.

Michał Karnowski z „wSieci” powiedział wprost: to, co każą robić swoim dziennikarzom właściciele RASP, to nie jest podawanie informacji, a tworzenie własnej rzeczywistości.

Zdecydowanie przeciwny takim działaniom jest Jarosław Kaczyński. Prezes partii rządzącej od dawna mówi o konieczności repolonizacji mediów, bowiem tylko kraje Europy środkowo-wschodniej dały się tak drastycznie „medialnie skolonizować”.

O ile w resorcie kultury prace nad projektem o repolonizacji mediów trwają już od kilku miesięcy, o tyle „instrukcja” Dekana przesłana do pracujących dla niemieckiego koncernu dziennikarzy w Polsce bez wątpienia działania naszego rządu przyspieszy.

Całkowity brak obiektywizmu i coraz częstsze powielanie nieprawdziwych informacji (10 sierot z Aleppo, demontaż UE w wykonaniu Kaczyńskiego i Le Pen, kiełbasa prezydenta Dudy na Podhalu czy zmanipulowane cytaty słów polityków PiS w krzyczących nagłówkach) przez niemieckie media w Polsce to nie jedyne problemy. Chyba znacznie bardziej szokujące i nieetyczne są okładki, na których politycy polskiej prawicy przedstawiani są w roli Adolfa Hitlera, Józefa Stalina czy z turbanem na głowie – jako terroryści. W tworzeniu tego typu karykatur najbardziej lubuje się „Newsweek” prowadzony przez Tomasza Lisa – najbardziej nienawidzącego PiS-u polityka w Polsce.

Aha! Bylibyśmy zapomnieli. Szefom koncernu Ringier Axel Springer kompletnie nie przeszkadza to, że ich naczelny z polskiego „Newsweeka”, Tomasz Lis, bywa na marszach KOD, wykrzykując antyrządowe hasła. W styczniu ubiegłego roku swoją aprobatę dla tych działań, w odpowiedzi na list otwarty Mariusza Maxa Kolonko, wyraził właśnie Mark Dekan. Nie przeszkadza mu to jednak nazywać swoich środków przekazu „wolnymi i niezależnymi mediami”.

Polski rząd już niejednokrotnie pokazał zapatrzonemu w siebie zachodowi, że nie ma zamiaru dłużej dusić się pod ich butem. Jedno zdaje się być już pewne: repolonizacji mediów w naszym kraju nic już nie zatrzyma.

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?