Schetyna odpiera zarzuty: Tusk w Brukseli nie ma reprezentować interesów Polski

Podczas czwartkowego przemówienia w Sejmie przewodniczący Platformy Obywatelskiej – Grzegorz Schetyna – odpierał zarzuty rządu PiS wobec Donalda Tuska, który najprawdopodobniej nie zostanie przez rząd Beaty Szydło poparty na 2. kadencję na stanowisku przewodniczącego KE.

Premier Szydło, szef partii rządzącej Jarosław Kaczyński i minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski mówią jednym głosem: Donald Tusk nie reprezentuje interesów Polski w Brukseli.

Powyższa opinia ma być głównym powodem, dla którego polski rząd nie ma zamiaru udzielić poparcia dla Tuska. Były premier niejednokrotnie podejmował decyzje niekorzystne dla naszego kraju, a nawet lobbował za sankcjami i karami finansowymi wobec Polski.

O ile wszystkie kraje UE starają się mieć na unijnych stanowiskach jak najwięcej swoich reprezentantów, którzy będą dbać o interesy swojego państwa, o tyle polscy liberałowie uważają, że Polak niekoniecznie musi działać na korzyść swojej ojczyzny.

I tak na przykład Grzegorz Schetyna stwierdził, że pretensje wobec Tuska są bezzasadne, bo jego zadaniem nie jest reprezentowanie interesów Polski, ale całej Europy środkowej i to, że nie podjął żadnej korzystnej dla nas decyzji, nie jest niczym złym.

Jak stwierdził Schetyna w kontekście poparcia poszczególnych państw UE dla Tuska, “na Malcie wszyscy byli za, a jedynie polski rząd się nie wypowiedział, wstyd!”.

Donald Tusk jest Polakiem, reprezentuje w Brukseli interesy całej Europy środkowej. Zarzuty dla szefa RE? Nie można robić takich rzeczy! – dodał.

Nie możemy się zatem dziwić, że Platforma Obywatelska za swoich rządów podjęła zaskakująco wiele wręcz proniemieckich decyzji, skoro jej przedstawiciele w taki sposób patrzą na politykę międzynarodową.

NewsWeb.pl
NewsWeb.pl
Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl
JAK TO SKOMENTUJESZ?
POLUB NAS, BY WIEDZIEĆ WIĘCEJ!