Wałęsa po prowokacji KOD w Gdańsku: „PiS rozpęta wojnę domową! Musimy się bronić, gdy nas biją”

fot. YouTube

Lech Wałęsa w „Faktach po faktach” odniósł się do zarzutów Andrzeja Dudy, który skrytykował rządzących po 89′ roku. Prezydent Duda twierdził, że wtedy ustrój w Polsce tylko teoretycznie się zmienił i pytał, jak to możliwe, że żołnierze wyklęci nie zostali odpowiednio uczczeni. Wałęsa odpiera zarzuty: – Gdybym tak zrobił, to bym wywołał wojnę domową. Kto mówi inaczej, jest zdrajcą – podkreślił, wyjaśniając, że do pewnych procesów, jego zdaniem, państwo polskie powinno dojrzeć.

Im wcześniej byśmy się za to zabrali, nieprzygotowani, niedojrzali to by się to skończyło źle – tłumaczył się Wałęsa.

Gdybym tylko mógł, gdybym miał siłę, to bym zbrodniarzy rozliczył! To trzeba było robić odpowiedzialnie, a nie tak jak oni chcą – mówił Wałęsa.

Jestem nagabywany i naciskany, bym powiedział, że nie pozwolimy sobie ubliżać i nie pozwolimy się bić – mówił. – Chyba będę musiał pozwolić na takie organizowanie się – dodał.

Jednocześnie zarzucił funkcjonariuszom policji, że nie wywiązują się ze swoich obowiązków. – Ja apeluję do policji: skończcie z tym, nie gódźcie się na to – mówił. I stwierdził: trzeba będzie organizować samoobronę.

To wasze wystąpienia to powodują, że to z kościołów takie zachowania wychodzą – powiedział były prezydent RP, najwyraźniej atakując niektórych ludzi kościoła.

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?