Wyznawcy islamu boją się Polaków. „Bałabym się nosić w Polsce hidżab. Zabiliby mnie” [NASZ WYWIAD]

Napływ muzułmanów do Europy zdaje się nie mieć końca. Najmocniej „zislamizowane” są oczywiście Niemcy, Francja, Belgia czy kraje skandynawskie. My w Polsce również obawiamy się skutków narzucenia nam przez UE sporej liczby imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Jak się okazuje, nawet ci którzy jeszcze nie zasmakowali Europy, coś o Polsce i Polakach wiedzą.

Większość polityków szeroko rozumianego „Zachodu” raz po raz powtarza, że muzułmańscy uchodźcy nie wiedzą nawet gdzie leży Polska i co to za kraj, a co za tym idzie nie mogą stanowić zagrożenia terrorystycznego. Okazuje się jednak, że planujący emigrację z krajów arabskich są doskonale rozeznani i wiedzą, gdzie i po co opłaca się wybrać.

Środowiska muzułmańskie są bardzo zamknięte. Aby się o tym przekonać wystarczy odwiedzić szerzej zaludnione nimi europejskie miasta. Mi udało się porozmawiać z dwójką młodych ludzi. 17-letnia Noora to Syryjka, ale w 2012 roku, po wybuchu wojny, uciekła do Arabii Saudyjskiej gdzie przebywa do chwili obecnej. Drugi nasz rozmówca to Karam, 18-latek, również z Syrii, który nie chce opuścić swojego kraju.

Aby stworzyć tę publikację, za pośrednictwem jednej z grup facebookowych zrzeszających syryjskich miłośników technologii, skontaktowałem się z grupą kilku osób, które mniej lub więcej opowiadały mi o arabskiej kulturze, Islamie i sytuacji w Syrii „od kuchni”. Faktem jest, że Arabowie niezwykle chętnie „uświadamiają” ciekawskich z Zachodu.

„W Polsce ludzie chyba zabiliby mnie za noszenie hidżabu”

Noora
Noora, 17 l.

Noora jest kobietą, dlatego pierwsze kilka dni konwersacji nie były łatwe. Wśród muzułmanek można dostrzec ogromną ostrożność, a może nawet i strach. Nie wolno im rozmawiać z Europejczykami – chyba, że w celu naprostowania ich poglądów na temat Islamu. Boją się również dzielić fotografiami twarzy, bo… „ktoś mógłby przerobić je w programie graficznym i przedstawić w scenerii pornograficznej”. Co mogłoby za to spotkać 17-latkę w Arabii Saudyjskiej? Chyba nietrudno się domyślić. Fotografia po lewej stronie to jednak AUTENTYCZNE zdjęcie Noory.

Pod pretekstem głębienia wiedzy na temat arabskiej kultury i wiary rozmawiałem kilka razy z Noorą za pośrednictwem Facebooka. Mówiła m.in., że zamachowcy z Brukseli i Paryża to nie prawdziwi muzułmanie, a samobójcze ataki to nie śmierć męczennika, więc krzywdzenie innych w imię wiary jest bez sensu. – Islam to naprawdę religia pokoju. Po prostu niektórzy ludzie źle interpretują Koran i czynią zło myśląc, że to dobre – przekonywała.

Zahaczając również o tematy migracyjne pytamy muzułmańską nastolatkę czy sama chciałaby kiedyś wybrać się do Europy. – Może do Niemiec – odpowiedziała. Pół-żartem rzucam: Visit Poland!. Nieco już ze mną „oswojona” dziewczyna odpowiada wprost: – Ludzie mogliby mnie tam zabić. Jestem mocno wierząca, musiałabym nosić hidżab. Wolę jechać do Niemiec, tam ludzie są bardziej tolerancyjni.

Wiem z internetu, że w Polsce organizowane są demonstracje przeciwko muzułmanom. Widzę mnóstwo ludzi z flagami i anty-islamskimi symbolami i wiem, że mogłabym kiedyś ich spotkać – kontynuuje.

„Dżihad to głupota”

18-letni Karam mieszka w miejscowości Latakia przy wschodnim wybrzeżu Syrii. Na pytanie, dlaczego nie uciekł jak setki tysięcy jego rodaków odpowiada: – To mój kraj, nie mogę uciekać, wkrótce będziemy wolni. Nasza wspaniała armia i rosyjscy lotnicy uwolnią nas od ISIS. Z ciekawością pytam: nigdy nie przeszło Ci przez myśl wyemigrować do Europy?Raczej nie. Ale gdyby taka sytuacja nastąpiła, to nie wybralibyśmy krajów takich jak Polska czy Rosja. Dużo słyszałem o ksenofobii w tamtych krajach. Rozumiem to, macie swoją wiarę i tradycję. Zresztą większość muzułmanów jeździ do Niemiec, Francji itp. – mówi Karam.

Proszę tylko, nie pokazujcie mojej twarzy, gdyby jakimś cudem ta rozmowa dotarła do ISIS, zabiliby mnie i moją rodzinę – dodaje.

Muzułmanie naprawdę wierzą, że nie ma innego Boga niż Allah? – znów wchodzę na temat wiary. – Słuchaj, ja wierzę, że Bóg jest jeden – ten sam dla całego świata. Po prostu każdy z nas, wyznawca każdej religii, wierzy w niego w swój własny sposób. Zabijanie w imię Boga (tzw. Dżihad – przyp. red.) zawsze jest złe – tłumaczy Karam.

Prawie wszyscy Syryjczycy popierają prezydenta al-Asada, my też

– zgodnie twierdzą nasi rozmówcy.

Syryjczycy bardzo chętnie dzielą się również fotografiami pięknej Syrii sprzed 2011 roku, gdy wybuchła wojna. Być może mało kto wie, ale to bardzo patriotyczny naród. Naród nienawidzący Amerykanów. Podobnie jak my przez setki lat, tak teraz Syryjczycy walczą o wolny kraj. Kraj, który nie tak dawno był oazą spokoju.


Martin / NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?