Opozycja zżera się od środka! Zgubna pazerność, KOD traci ludzi, układ coraz mniej hermetyczny

Opozycja w Polsce słabnie, by nie powiedzieć – zżera się od środka. W porównaniu do okresu tuż po październikowych wyborach, na tę chwilę w szeregach wrogów partii rządzącej sytuacja wygląda bardzo źle.

„Opozycja totalna” i Komitet Obrony Demokracji powstawały końcem 2015 roku pod szyldem wspólnej, pozapolitycznej walki z – jak twierdzą opozycjoniści – łamaniem przez rząd Beaty Szydło podstawowych zasad demokracji. Przez pierwszy miesiąc układ antyrządowy wydawał się być niepodzielny i hermetyczny, ale już po nowym roku KOD zaczęli masowo opuszczać koordynatorzy, organizatorzy, a nawet zwykli sympatycy.

Powody były różne, najczęściej natomiast odchodzący argumentowali swoje decyzje niespełnianiem przez Komitet Obrony Demokracji zadań, do jakich został on powołany. Nie dalej jak dziś informowaliśmy o podkarpackiej koordynatorce KOD, która opuściła jego szeregi twierdząc, że jest to trampolina dla karierowiczów, a nie prawdziwa inicjatywa społeczna.

Nastrojów nie poprawiły grudniowe doniesienia „Super Expressu” o ogromnych zaległościach alimentacyjnych Mateusza Kijowskiego – założyciela i lidera KOD. Kijowski nigdy wprost nie obalił tych zarzutów, przez co i cała inicjatywa, i jej sternik stracili w oczach sporej części elektoratu.

Już na początku „drogi po demokrację” polityczne podłoże manifestacji zauważył Roman Giertych i otwarcie je skrytykował. Choć kilka dni przed tym wesoło podskakiwał ma marszu KOD.

Końcem stycznia aż 200 osób opuściło nierozerwalnie połączoną z KOD-em partię .Nowoczesna, chcąc założyć oddzielne ugrupowanie.

Kilka dni przed tym koordynatorka KOD Wielkopolska – Beata Anna Polak – przestała pełnić tę funkcję. „Centrala” komitetu nie podała powodów takiej decyzji, nie znała ich nawet zaprzyjaźniona Gazeta Wyborcza.

W drugiej połowie marca znów głośno zrobiło się o problemach w KOD. Działacze skarżyli się na brak wsparcia centrali w kwestiach logistycznych i finansowych.

Dziś coraz częściej dochodzi do nieporozumień i spięć – nie tylko na linii prawica-lewica czy rząd-opozycja. Z dnia na dzień obserwujemy kolejne, coraz ostrzejsze wymiany zdań pomiędzy poszczególnymi frakcjami szeroko pojętej opozycji. Przybywa wrogów Komitetu Obrony Demokracji. Ale takich wrogów, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej byli jego zapalonymi sympatykami.

NewsWeb.pl

NewsWeb.pl

Napisz do nas: redakcja@newsweb.pl

JAK TO SKOMENTUJESZ?